PDF jest wspólnym językiem druku. Nieważne, czy książka powstała w InDesignie, Wordzie, LaTeX-u czy Scribusie. Do drukarni trafia i tak jeden plik. Problem w tym, że PDF PDF-owi nierówny. Eksport, który świetnie wygląda na ekranie, potrafi wrócić od technologa z listą uwag. Ten poradnik pokazuje, czym różni się plik do czytania od pliku produkcyjnego, jak wyeksportować ten drugi i co robisz z nakładem po druku.
Plik PDF do czytania a plik PDF do druku: dlaczego drukarnia odsyła twój eksport
Większość ludzi zna PDF z jednej roli. To format, który wygląda tak samo wszędzie i nie rozjeżdża się przy wysyłce mailem. Taki plik ma być lekki i czytelny na każdym ekranie. Plik produkcyjny ma zupełnie inne zadanie. Ma dowieźć maszynie komplet danych, których ta potrzebuje, żeby odtworzyć stronę na papierze.
Eksport z domyślnego presetu do najmniejszego rozmiaru pliku wyrzuca profile kolorów, zbija zdjęcia do rozdzielczości ekranowej i tnie stronę dokładnie na formacie netto. Na monitorze różnicy nie widać. Na papierze widać wszystkie. Plik produkcyjny musi nieść kilka rzeczy, o które wersja ekranowa nigdy nie pyta.
- Nadmiar obrazu poza formatem netto, czyli spad, którego wersja ekranowa nie potrzebuje.
- Osadzone fonty, żeby nikt po drodze nie podstawił zamiennika.
- Zdjęcia w rozdzielczości liczonej dla papieru.
- Jasno określona przestrzeń barwna, żeby maszyna wiedziała, co znaczy ten konkretny odcień granatu.
- Strony pojedyncze, w kolejności czytania, od pierwszej do ostatniej.
Ostatni punkt zaskakuje najczęściej. Plik z rozkładówkami albo z funkcji drukowania broszury ma strony poskładane parami. Drukarnia sama robi impozycję, czyli układa strony na arkuszu pod konkretną maszynę i sposób oprawy. Gotową składkę od klienta musi wtedy rozłożyć z powrotem na pojedyncze strony, zanim w ogóle zacznie swoją część pracy.
Eksport pliku produkcyjnego: PDF/X-4 czy PDF/X-1a i czym się różnią
PDF/X to rodzina norm ISO 15930. Wersji jest kilka, różnią się rokiem i tym, co wolno wsadzić do pliku. Przy książce spotkasz dwie: X-4 i X-1a.
PDF/X-4 opisuje norma ISO 15930-7:2010. Opiera się na PDF 1.6, jest formatem zarządzanym kolorem i zachowuje żywą przezroczystość. Spłaszczenie robi dopiero RIP drukarni, czyli program, który przelicza plik na dane dla maszyny drukującej. Dzieje się to na końcu procesu, kiedy RIP zna już maszynę i papier. To dobra wiadomość dla każdego, kto ma w książce cienie, przenikania albo półprzezroczyste ramki.
PDF/X-1a to starszy i bardziej restrykcyjny wariant wymiany wyłącznie w CMYK. Preset Adobe o nazwie PDF/X-1a:2001 odpowiada normie ISO 15930-1:2001 i opiera się na PDF 1.3. Ta wersja PDF-a nie zna żywej przezroczystości, więc spłaszczenie dzieje się już przy eksporcie, u ciebie. Istnieje też PDF/X-1a:2003 według ISO 15930-4:2003, oparty na PDF 1.4. Nazwy różni jeden rok, a normy i baza PDF-a są inne.
| Cecha | PDF/X-4 | PDF/X-1a:2001 |
|---|---|---|
| Norma | ISO 15930-7:2010 | ISO 15930-1:2001 |
| Baza | PDF 1.6 | PDF 1.3 |
| Kolor | zarządzany, dopuszcza przestrzenie niezależne od urządzenia z profilem wyjściowym | wymiana wyłącznie w CMYK i kolorach dodatkowych |
| Przezroczystość | zostaje żywa, spłaszcza ją RIP drukarni | spłaszczona już przy eksporcie |
| Kiedy wybrać | domyślnie | gdy drukarnia wyraźnie o niego prosi |
Domyślnie eksportuj do PDF/X-4
X-1a zostaw na sytuacje, w których drukarnia wyraźnie o niego poprosi. Sama nazwa presetu nie mówi wszystkiego: PDF/X-1a:2001 i PDF/X-1a:2003 to dwie różne normy i dwie różne wersje PDF-a. Jeśli technolog prosi o X-1a, dopytaj o rok.
Osobna sprawa to preset Press Quality. Adobe opisuje go dokładnie: tworzy PDF w wersji 1.4, nie zmienia koloru i nie spłaszcza przezroczystości. To sensowna baza, ale zgodności z PDF/X sam z siebie nie daje. Kiedy technolog prosi o PDF/X, wybierz w oknie eksportu preset PDF/X.
Geometria strony: spady, linie cięcia i strefa bezpieczeństwa
Strona książki to trzy prostokąty. Format netto to wymiar gotowej, obciętej strony. Spad to nadmiar obrazu wychodzący poza tę linię. Strefa bezpieczeństwa to odsunięcie treści do środka od linii cięcia. Spad standardowo ustawia się na 3 mm poza linią cięcia, na każdej krawędzi. To konwencja branżowa, a nie wymóg normy. ISO 216 i ISO 217 opisują formaty serii A i B oraz arkusze nieobcięte. Żadna z nich nie ustanawia 3 mm spadu. Wartość zależy od maszyny i sposobu obcinania, więc potwierdź ją w specyfikacji swojej drukarni.
Krajarka pracuje z tolerancją, a blok książki lekko się przesuwa pod nożem. Bez strefy bezpieczeństwa numer strony albo koniec zdania trafia pod nóż mimo poprawnie ustawionego spadu. Kilka milimetrów zapasu od linii cięcia do treści, której nie chcesz stracić, wystarczy, żeby przesunięcie noża nie zrobiło szkody.
Grzbiet zjada światło
Przy oprawie klejonej dodaj zapas od strony grzbietu. Część wewnętrznego marginesu wchodzi w klej i nie da się jej wygodnie odczytać. Im grubszy blok, tym więcej. Przy 300 stronach margines wewnętrzny musi być zauważalnie szerszy od zewnętrznego. Inaczej czytelnik będzie łamał grzbiet, żeby dojść do początku wiersza.
Linie cięcia dokłada eksport, jeśli je włączysz. To samo dotyczy paserów, czyli krzyżyków, po których maszyna pasuje do siebie kolejne farby. Ustaw je poza obszarem spadu, standardowo z odsunięciem równym szerokości spadu. Nie rysuj ich ręcznie w layoucie. Ręcznie narysowana ramka cięcia to jeden z częstszych powodów, dla których plik wraca do poprawy.
Kolor, rozdzielczość i fonty
Kolor: kiedy RGB naprawdę jest błędem
Reguła zawsze CMYK, nigdy RGB krąży po internecie jako prawo natury. Jest prawdziwa, ale nie zawsze. PDF/X-1a dopuszcza wyłącznie CMYK i kolory dodatkowe, więc każdy element w RGB trzeba skonwertować przed eksportem. PDF/X-4 jest formatem zarządzanym kolorem i przyjmuje obiekty w przestrzeniach niezależnych od urządzenia, o ile plik niesie profil wyjściowy.
Jeśli ustaliłeś z drukarnią profil docelowy, możesz zostawić kolor pod kontrolą zarządzania barwą. Jeśli nie ustaliłeś nic, konwersja do CMYK na etapie eksportu jest bezpieczniejszym domyślnym wyborem. Fogra publikuje dane charakteryzacyjne, z których wybiera się profil: FOGRA39 i jego następca FOGRA51 dla papieru powlekanego, FOGRA52 dla niepowlekanego z rozjaśniaczami, FOGRA47 dla niepowlekanego papieru typu 4. Numeru profilu nikt nie zgaduje, więc zapytaj o niego drukarnię przy pierwszym zleceniu.
Rozdzielczość: ppi, DPI i mit progu 300
Zacznijmy od jednostek, bo ppi i DPI ludzie stale ze sobą mylą. Dla obrazu w pliku obowiązuje ppi, czyli liczba pikseli na cal w docelowym rozmiarze na stronie. DPI to gęstość punktów, które kładzie urządzenie drukujące. To dwie różne rzeczy, choć w rozmowie używa się ich wymiennie.
Liczba 300 nie jest magicznym progiem, poniżej którego widać piksele. To wartość, do której preset Press Quality Adobe zmniejsza rozdzielczość zdjęć kolorowych i w skali szarości. Dla grafiki monochromatycznej, czyli rysunku kreskowego i skanów czarno-białych bez półtonów, ten sam preset trzyma 1200 ppi. Skan odręcznego podpisu w 300 ppi wyjdzie postrzępiony, mimo że formalnie mieści się w regule.
Liczy się rozdzielczość efektywna
Zdjęcie o szerokości 3000 pikseli wstawione na całą szerokość strony A5, czyli 148 mm, ma około 515 ppi. To samo zdjęcie rozciągnięte na rozkładówkę B5, czyli 352 mm, schodzi do około 215 ppi. Z komfortowego zapasu robi się okolica dolnego progu. Liczy się rozdzielczość efektywna, ta po przeskalowaniu w layoucie, a program pokazuje ją obok nazwy pliku.
Fonty: osadzanie zamiast krzywych
Fonty muszą być osadzone w pliku. To warunek zgodności z PDF/X i domyślne zachowanie presetów drukarskich Adobe, które osadzają podzbiory wszystkich fontów. Osadzenie zapobiega podstawieniu zamiennika przy wyświetlaniu i druku pliku.
Font da się osadzić tylko wtedy, gdy jego producent na to zezwolił w metadanych fontu. Font z zablokowanym osadzaniem to jedyny powód, żeby sięgnąć po krzywe. Zamiany całego wnętrza książki na krzywe nie rób. Zabija tekst do wyszukiwania i kopiowania, psuje dostępność, a przy trzystu stronach obciąża RIP bez potrzeby. Prostszym wyjściem zwykle jest zmiana kroju na taki, który wolno osadzić.
Wnętrze i okładka jako dwa osobne pliki: parzystość stron i szerokość grzbietu
Wnętrze i okładka idą do drukarni jako dwa osobne pliki. Drukuje się je na innym papierze, często na innej maszynie, i obrabia osobno, więc sklejenie ich w jeden dokument tylko dokłada pracy na starcie.
Wnętrze eksportuj jako pojedyncze strony, od pierwszej do ostatniej. Liczba stron musi być parzysta, bo kartka ma dwie strony. Przy szyciu zeszytowym idzie to dalej: liczba stron musi dzielić się przez cztery, bo jedna kartka złamana na pół daje cztery strony. Puste strony na końcu też są stronami i muszą siedzieć w pliku.
Okładka to jedna rozłożona strona: tył, grzbiet i przód w tej kolejności, plus spad dookoła. Szerokość grzbietu wynika z liczby stron, gramatury i spulchnienia, czyli tego, jak grubo dany papier buduje blok przy tej samej gramaturze. Tej liczby nie zgadujesz. Technolog poda ją dla konkretnego papieru z magazynu, zanim wyeksportujesz okładkę.
Grzbiet policz przed projektem okładki
Zmiana papieru z offsetowego 80 g/m2 na 90 g/m2 przy 300 stronach przesuwa szerokość grzbietu o kilka milimetrów. Jeśli okładka jest już zaprojektowana z tytułem na grzbiecie, tytuł zjedzie na przód. Kolejność jest jedna: ustal papier, policz grzbiet, projektuj okładkę.
Więcej o doborze papieru i opraw znajdziesz w poradniku jak wydrukować książkę. Ogólna lista kontrolna pliku produkcyjnego, dla dowolnego druku, leży w jak przygotować pliki do druku. Sam wybór papieru rozkłada papier offsetowy czy kredowy.
Cyfra czy offset przy druku z PDF: od czego naprawdę zależy próg opłacalności
Na pytanie o próg opłacalności padają zwykle trzy liczby: 300, 500 albo tysiąc egzemplarzy. Żadna nie działa bez specyfikacji. Próg, przy którym offset zaczyna wygrywać kosztem jednostkowym, mieści się zwykle między kilkuset a około tysiącem egzemplarzy.
Offset płaci z góry za formy i rozbieg maszyny, a potem drukuje tanio. Cyfra nie ma tego kosztu wejściowego, ale każdy arkusz kosztuje mniej więcej tyle samo. Punkt przecięcia obu krzywych przesuwa się razem ze specyfikacją książki.
Co przesuwa próg w dół, czyli offset wygrywa wcześniej
- Duża liczba stron, bo każda strona to kolejny arkusz do przepuszczenia przez maszynę.
- Pełny kolor na całym nakładzie.
- Standardowy format, który mieści się na arkuszu bez strat.
- Uszlachetnienia okładki wymagające i tak osobnego przejścia.
Co przesuwa próg w górę, czyli cyfra broni się dłużej
- Mała objętość książki.
- Druk czarno-biały.
- Nietypowy format, na którym arkusz się marnuje.
- Potrzeba dodruków w krótkich seriach.
Przy nakładzie wewnątrz tego przedziału jedyna uczciwa odpowiedź to policzenie obu wariantów na konkretnej specyfikacji. Format, liczba stron, papier, kolor i wykończenie okładki decydują razem. Sama liczba egzemplarzy nie wystarczy, żeby odpowiedzieć sensownie.
Do tego dochodzi czas. Offset dokłada przygotowanie form i rozbieg maszyny, więc od akceptacji pliku do gotowego nakładu jest dłużej niż w cyfrze. Standardowa realizacja w MCP to 5-7 dni roboczych od zaakceptowania pliku, a przy uszlachetnieniach okładki dłużej.
Cyfra ma jeszcze jedną przewagę przy krótkich seriach. Nie wymaga narastania koloru przy rozbiegu, jak offset, więc rozrzut kolorystyczny w obrębie nakładu jest mniejszy, a pierwszy egzemplarz jest już pełnowartościowy. To nie znaczy zero odchyłek. Maszyna cyfrowa również pracuje na skalibrowanym profilu i podlega kontroli barwy.
Preflight: jak samodzielnie sprawdzić plik przed wysłaniem do drukarni
Preflight to sprawdzenie pliku pod kątem produkcji, zanim zobaczy go technolog. Adobe Acrobat Pro ma wbudowane profile preflight dla PDF/X oraz osobne narzędzie Output Preview. Wystarczy przejść przez oba okna przed wysyłką, żeby wyłapać u siebie większość uwag, które i tak przyszłyby mailem od technologa.
Otwórz Output Preview
Przełącz podgląd na separacje. Zobaczysz, ile farby leży w każdym miejscu i czy czarny tekst jest złożony z jednej farby, czy z czterech.
Sprawdź czarny tekst
Tekst podstawowy ma być w samej czarnej farbie, oznaczanej w CMYK literą K. Czarny złożony z czterech farb rozjeżdża się przy najmniejszym niepasowaniu i daje kolorowe obwódki przy literach.
Uruchom profil preflight dla PDF/X-4
Acrobat wypisze niezgodności: brak profilu wyjściowego, nieosadzony font, obiekt w nieoczekiwanej przestrzeni barwnej.
Zmierz rozdzielczość efektywną
Preflight pokazuje obrazy poniżej progu. Sprawdź je pojedynczo. Logo w 150 ppi to problem, tło w 200 ppi zwykle nie.
Obejrzyj spady i ramki strony
Sprawdź, czy obraz faktycznie wychodzi poza linię cięcia na każdej krawędzi i czy nic ważnego nie stoi tuż przy niej.
Zajrzyj na ostatnią stronę
Policz strony i sprawdź parzystość. Ta jedna rzecz wraca do poprawy najczęściej.
Najczęstsze błędy w plikach PDF do książki i jak je naprawić
| Błąd | Co widać na papierze | Naprawa |
|---|---|---|
| Brak spadu, strona ucięta na formacie netto | Białe paski przy krawędziach po przycięciu | Powiększ obszar spadu w dokumencie, dociągnij tła do jego krawędzi, wyeksportuj ponownie |
| Treść tuż przy linii cięcia | Ucięte numery stron i końcówki wierszy | Odsuń treść o kilka milimetrów, przy grzbiecie dołóż zapas na klej |
| Zdjęcia pobrane ze strony internetowej | Rozmycie i widoczne piksele | Wróć do oryginałów, sprawdź rozdzielczość efektywną w layoucie |
| Nieosadzony font | Podstawiony krój, rozjechany skład, inne łamanie wierszy | Włącz osadzanie w eksporcie, a przy foncie z zablokowanym osadzaniem zmień krój |
| Czarny tekst złożony z czterech farb | Kolorowe obwódki wokół liter | Ustaw tekst na samą czarną farbę i sprawdź w Output Preview |
| Plik zabezpieczony hasłem lub restrykcją druku | Drukarnia nie otwiera pliku | Wyeksportuj wersję bez zabezpieczeń |
| Rozkładówki albo gotowa składka zamiast pojedynczych stron | Impozycja do przerobienia, ryzyko pomylonej kolejności | Wyeksportuj pojedyncze strony w kolejności czytania |
Osobna kategoria to przezroczystość spłaszczona za wcześnie. Żywa przezroczystość wymaga PDF 1.4 albo nowszego, wcześniejsze wersje wymuszają spłaszczenie. Jeśli eksportujesz do PDF/X-1a:2001 na bazie PDF 1.3, spłaszczenie dzieje się u ciebie i nie masz już wpływu na wynik. PDF/X-4 zostawia tę decyzję drukarni, która zna maszynę, papier i profil.
Kiedy druk cyfrowy z PDF jest najlepszym wyborem
- Self-publishing z dystrybucją własną, gdzie nakład dopasowujesz do realnego popytu.
- Pozycje niszowe i branżowe, które sprzedają się powoli, przez lata.
- Dodruki na żądanie, kiedy nie chcesz zamrażać pieniędzy w magazynie.
- Egzemplarze recenzenckie, targowe i przedpremierowe w małych partiach.
- Książki z personalizacją: numerowanie egzemplarzy, dedykacja, wersja dla konkretnego odbiorcy.
- Test rynku przed decyzją o dużym nakładzie w offsecie.
Powtarzalność dodruku to osobna zaleta, ale z gwiazdką. Dodruk po roku wychodzi z tego samego pliku, więc treść i skład są identyczne co do piksela. Barwa i odcień papieru mogą się minimalnie różnić między partiami. Przy dodrukach zachowaj profil i partię papieru z pierwszego nakładu, jeśli zależy ci na zgodności.
Jeśli dopiero wybierasz wykonawcę, gdzie wydrukować książkę rozkłada kryteria oceny drukarni. Autorom wydającym samodzielnie przyda się wydrukuj własną książkę oraz self-publishing w Polsce.
ISBN i egzemplarz obowiązkowy: co robisz po wydrukowaniu nakładu
ISBN w Polsce nadaje Biblioteka Narodowa, konkretnie stanowisko do spraw znormalizowanych numerów wydawnictw ISBN i ISMN. Informacja o przydzielonych numerach oraz o nazwie i adresie wydawcy trafia do International ISBN Agency w Londynie. Numer i kod kreskowy to dwie różne rzeczy. ISBN jest numerem, a kod EAN-13 na okładce ma własne wymagania GS1, w tym puste marginesy wokół kodu i minimalne rozmiary.
Egzemplarz obowiązkowy to twardy obowiązek prawny wydawcy. Podstawa to ustawa z 7 listopada 1996 r. o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych (Dz.U. 1996 nr 152 poz. 722). Ustawa obowiązuje, jej tekst jednolity ogłoszono w Dz.U. 2018 poz. 545, a ostatnia zmiana weszła w życie 1 czerwca 2017 r. Biblioteki nie odbierają egzemplarzy same. Wysyła je wydawca.
Ten próg ma realne konsekwencje dla planowania nakładu. Przy 100 sztukach oddajesz 2 egzemplarze i zostaje 98. Przy 101 sztukach oddajesz 17 i zostaje 84. Jeden egzemplarz różnicy w zamówieniu kosztuje piętnaście książek. Jeśli celujesz w okolice setki, policz to przed złożeniem zamówienia.
Egzemplarz obowiązkowy planuj w nakładzie
Wydawca, który zamawia dokładnie tyle egzemplarzy, ile ma zamówień, zostaje bez puli na biblioteki. Doliczenie jej do nakładu na etapie zamówienia kosztuje ułamek tego, co osobny dodruk kilkunastu sztuk. Szczegóły wysyłki i listę uprawnionych bibliotek prowadzi Biblioteka Narodowa.
Co wpływa na koszt druku książki z PDF
Na cenę składa się osiem rzeczy i każdą ustawiasz osobno.
- Nakład. Im więcej egzemplarzy, tym niższy koszt jednostkowy, ale krzywa spadku wygląda inaczej w cyfrze i inaczej w offsecie.
- Format. Standardowe formaty mieszczą się na arkuszu bez strat, nietypowe zostawiają odpad, za który i tak płacisz.
- Liczba stron. Najbardziej liniowa zmienna: każda kartka to papier, druk i obróbka.
- Kolor. Pełny kolor na całym wnętrzu liczy się inaczej niż czerń, a wersja mieszana, z kolorową wkładką, jeszcze inaczej.
- Gramatura i rodzaj papieru. Offsetowy 80 g/m2 i kreda 115 g/m2 to inny rachunek i inna książka.
- Oprawa. Miękka klejona, szyta zeszytowo i twarda to inne technologie i inne czasy obróbki.
- Uszlachetnienia okładki. Folia matowa, lakier UV wybiórczy, tłoczenie i hot-stamping dokładają osobne przejścia.
- Termin. Tryb ekspresowy kosztuje więcej niż standardowy.
Zanim zapytasz o wycenę, ustal liczbę stron i format. Te dwie rzeczy zmieniają wszystkie pozostałe pozycje i bez nich każda odpowiedź jest zgadywanką. Techniki wykończenia okładki rozkłada uszlachetnianie druku, a same oprawy zobaczysz w książkach.
Zlecenie druku książki z PDF krok po kroku
Ustal specyfikację
Format, liczba stron, papier wnętrza, oprawa, kolor. Bez tego nikt nie policzy ani grzbietu, ani kosztu.
Poproś o szerokość grzbietu
Technolog wylicza ją dla konkretnego papieru z magazynu. Dopiero potem projektuj okładkę.
Wyeksportuj dwa pliki
Wnętrze jako pojedyncze strony, parzysta liczba, preset PDF/X-4. Okładka jako jedna rozłożona strona ze spadem dookoła.
Zrób preflight u siebie
Acrobat Pro, profil PDF/X-4, Output Preview. Poprawki na tym etapie nic nie kosztują.
Wyślij plik i zapytanie
Formularz albo transfer plików. Dołącz specyfikację, nakład i adres dostawy.
Zaakceptuj plik po sprawdzeniu przez technologa
Od akceptacji liczy się termin. Przy uszlachetnieniach okładki dłużej.
Odbierz nakład i roześlij egzemplarze obowiązkowe
Pulę dla bibliotek doliczasz już na etapie zamówienia.
Najczęstsze pytania o druk książki z pliku PDF
Tak, z zastrzeżeniami. Word domyślnie nie robi spadu, więc tła i zdjęcia dochodzące do krawędzi wymagają przygotowania w programie DTP. Fonty muszą być osadzone, co Word potrafi po włączeniu opcji w ustawieniach zapisu. Obrazy wklejone przez schowek często trafiają do pliku w rozdzielczości ekranowej. Przy książce z samym tekstem, bez elementów schodzących na spad, eksport z Worda bywa wystarczający.
PDF/X-4. Powody i różnice opisuję wyżej, w sekcji o eksporcie pliku produkcyjnego.
Zdjęcia kolorowe i w skali szarości: 300 ppi w docelowym rozmiarze na stronie, a rysunek kreskowy i skany czarno-białe znacznie więcej. Mierz to na rozdzielczości efektywnej, czyli po przeskalowaniu w layoucie.
Nie, jeśli wolno je osadzić, a presety drukarskie Adobe robią to domyślnie. Font z zablokowanym osadzaniem to jedyny powód, żeby sięgnąć po krzywe, i zwykle łatwiej wtedy zmienić krój.
Przy nakładzie powyżej 100 egzemplarzy wydawca przekazuje 17 sztuk: 2 do Biblioteki Narodowej, 2 do Biblioteki Jagiellońskiej i po 1 do 13 pozostałych uprawnionych bibliotek. Przy nakładzie do 100 egzemplarzy wysyła 2 sztuki, po jednej do BN i BJ. Obowiązek spoczywa na wydawcy, biblioteki nie odbierają egzemplarzy same.
Nie ma jednej liczby. Próg zależy od specyfikacji, a co go przesuwa w którą stronę, rozpisuję wyżej, w sekcji o progu opłacalności.
Treść i skład tak, bo wracamy do tego samego pliku. Barwa i odcień papieru mogą się minimalnie różnić między partiami, dlatego przy dodrukach zachowaj profil i partię papieru z pierwszego nakładu. Maszyna cyfrowa pracuje na skalibrowanym profilu, ale kalibracja i partia materiału zmieniają się w czasie.
Zmniejsz je w layoucie albo zdobądź lepszy oryginał. Powiększanie w programie graficznym nie dokłada informacji, tylko wygładza to, co już jest. Przy skanach rysunku kreskowego i podpisów lepiej zeskanować ponownie w wyższej rozdzielczości niż ratować plik filtrami.
Dlaczego MCP
Drukujemy książki codziennie, więc plik do książki technolog ogląda przed drukiem i pisze, co poprawić. Skonfiguruj książkę i wyślij zapytanie przez formularz. Jeśli masz już PDF, dołącz go, sprawdzimy przy okazji wyceny. Jeśli nie masz, napisz, w czym składasz książkę, a podpowiemy ustawienia eksportu pod twoją specyfikację.



