Szukaj produktów...
Stos sześciu jednakowych książek w czarnej oprawie twardej na drewnianym blacie, widoczne białe bloki kartek i wszyte tasiemki zakładek
Książki i self-publishing26 maja 2026

Self-publishing w Polsce, jak wydać książkę samodzielnie

Co naprawdę trzeba zrobić, żeby wydać książkę samemu: ISBN bezpłatnie i w dwa dni robocze, egzemplarz obowiązkowy, nakład, oprawa, papier i harmonogram.

Self-publishing w Polsce: co to naprawdę znaczy i kiedy ma sens

Self-publishing znaczy, że wydawcą jesteś ty. Nie autor plus wydawnictwo, tylko jedna osoba w dwóch rolach. Ty decydujesz o tekście, formacie, nakładzie i cenie. Ty płacisz za produkcję i ty zbierasz przychód ze sprzedaży. Ty odpowiadasz też za formalności, które w normalnym układzie wydawnictwo załatwia po cichu, a ty nawet się o nich nie dowiadujesz.

Dobra wiadomość na start: wejście jest otwarte. Wydawcą może być każda osoba prawna albo fizyczna. Prowadzenie działalności gospodarczej nie jest warunkiem, bo zasady nadawania numerów ISBN nie stawiają tu żadnych ograniczeń. Możesz wydać książkę jako osoba prywatna. Sprzedaż nakładu rodzi oczywiście własne obowiązki podatkowe, ale sam status wydawcy jest dostępny od ręki.

Self-publishing ma sens, gdy masz gotowy tekst i wiesz, kto go przeczyta. Monografia dla wąskiej branży, poradnik dla twojej społeczności, tomik poezji, książka wspierająca firmę albo szkolenie. W tych przypadkach sam docierasz do czytelnika lepiej niż jakikolwiek dystrybutor. Gorzej wygląda to, gdy liczysz na ogólnopolską sprzedaż bez własnej pracy nad zasięgiem. Wtedy nakład stoi w kartonach, a nie na półkach.

Prawa muszą być twoje

Z punktu widzenia prawa autorskiego wydawca powinien dysponować wszystkimi prawami do wydawanej książki. Prawem do tekstu, do tłumaczenia i do projektu graficznego okładki. Jeśli czegoś z tej listy nie masz na piśmie, nie masz tego wcale.

Przygotowanie tekstu: redakcja, korekta i skład

To są trzy różne prace, a debiutanci zwykle łączą je w jedną i nazywają ją "poprawianiem". Każda robi coś innego i każda wymaga innej pary oczu. Twoich oczu nie licz do żadnej z nich. Autor nie widzi własnych błędów, bo czyta to, co chciał napisać.

Redakcja pracuje na poziomie treści. Sprawdza strukturę, logikę wywodu, powtórzenia, tempo i to, czy rozdział siódmy nie przeczy trzeciemu. Redaktor potrafi zaproponować wycięcie dwudziestu stron. To boli i zwykle ma rację. Korekta jest później i pracuje na poziomie znaku. Literówki, interpunkcja, ortografia, spójność zapisów.

Skład to osobne rzemiosło i nie robi się go w edytorze tekstu. Skład ustala format kolumny, marginesy, wielkość pisma, interlinię i sposób łamania. Pilnuje też sierotek i wdów, czyli pojedynczych słów i wierszy zostawionych samotnie na granicy strony. Po składzie tekst wygląda inaczej, więc potrzebuje jeszcze jednego czytania. Ta ostatnia korekta wyłapuje błędy łamania, których w pliku tekstowym po prostu nie było.

  1. Redakcja

    Tekst dostaje redaktor. Wraca z uwagami do struktury i treści. Ty decydujesz, które przyjmujesz.

  2. Korekta tekstu

    Dopiero na zaakceptowanej wersji. Korekta przed redakcją to poprawianie zdań, które i tak wylecą.

  3. Skład i łamanie

    Tekst trafia do składu. Powstaje makieta stron, ustalasz format, pismo i marginesy.

  4. Korekta po składzie

    Czytanie makiety, nie pliku. Wyłapuje sierotki, wdowy, złe przeniesienia i rozjazdy w spisie treści.

  5. Plik produkcyjny

    Eksport do PDF w standardzie, który wskazała drukarnia. Zobacz jak przygotować pliki do druku.

Format, oprawa i papier: decyzje, które widać i czuć

Formaty książek opisują normy ISO. ISO 216 definiuje serie A i B, z których pochodzą znane A5 i B5. ISO 6716 dotyczy wprost książek i periodyków. W praktyce wybór jest węższy, niż się wydaje, bo drukarnia liczy format pod arkusz. Format spoza jej siatki oznacza więcej odpadu papieru przy tym samym nakładzie.

A4 210 x 297 mm katalogi, raporty B5 176 x 250 mm ksiazki, albumy A5 148 x 210 mm notesy, kalendarze A6 105 x 148 mm ulotki, wizytowki
Formaty w rzeczywistej proporcji.

Oprawa to pierwsza decyzja, którą czytelnik czuje w dłoni. Miękka klejona jest lżejsza i tańsza w wysyłce. Twarda daje trwałość i inne wrażenie wartości. Wewnątrz oprawy miękkiej też jest wybór, o który mało kto pyta: rodzaj kleju. Hotmelt na bazie EVA jest tańszy. PUR, czyli klej poliuretanowy, trzyma grzbiet lepiej, znosi otwieranie na płasko i obsługuje szerszy zakres grubości bloku.

Klej hotmelt EVA kontra PUR w oprawie miękkiej klejonej
CechaHotmelt (EVA)PUR (poliuretanowy)
Trwałość grzbietuNiższa, kartki potrafią się luzowaćWyższa, grzbiet znosi wielokrotne otwieranie
Otwieranie na płaskoOgraniczone, blok się zamykaLepsze, książka zostaje otwarta
Zakres grubości blokuWęższySzerszy
Typowe zastosowanieKrótko żyjące nakłady, katalogiKsiążki do wielokrotnego użytku, podręczniki

Papier bywa opisywany hasłami w rodzaju "złoty standard gramatury". Nie ma czegoś takiego i nie potwierdza tego żadne źródło pierwotne. Zamiast werdyktu weź mechanizm. O grubości bloku decyduje gramatura razem z tym, jak grube są kartki przy tej samej gramaturze. Grubość bloku wyznacza szerokość grzbietu. Ona przesądza też, czy książka wygląda na pełną, czy na broszurę.

Stąd wynika reszta. Niższa gramatura obniża koszt papieru i masę przesyłki, ale zwiększa przebijanie druku na drugą stronę kartki. Wyższa gramatura poprawia krycie i pogrubia blok, lecz podnosi masę i cenę wysyłki. Dla bloku tekstowego pracuje się zwykle w okolicach 80-100 g/m2, przy czym ta sama gramatura w dwóch różnych papierach da inną grubość książki. Konkretny papier ustal z drukarnią na próbce, nie z tabelki w internecie.

Zostaje jeszcze charakter papieru. Offsetowy jest chłonny i matowy, dobrze czyta się z niego długi tekst. Kredowy oddaje zdjęcia i kolor, ale odbija światło. Różnice rozbieramy w tekście o tym, czy wybrać papier offsetowy, czy kredowy. Jeśli szukasz papieru z certyfikatem, poprawne nazwy etykiet FSC to FSC 100%, FSC Mix i FSC Recycled. Wszystko inne w ofercie jest już kreatywnością sprzedawcy.

Okładka rządzi się własnymi prawami, bo to jednocześnie ochrona bloku i narzędzie sprzedaży. Folia matowa, błyszcząca, soft-touch, lakier UV wybiórczy, tłoczenie i złocenie zmieniają odbiór półki. Zebraliśmy je w osobnym tekście o uszlachetnianiu druku. Gotowe konfiguracje bloku i oprawy zobaczysz w kategorii książki, od oprawy miękkiej po oprawę twardą.

Nakład: ile drukować i gdzie leży próg między cyfrą a offsetem

Pytanie o próg opłacalności offsetu wraca w każdej rozmowie o pierwszej książce. Odpowiedź brzmi: zależy, i to nie jest wykręt. Mechanizm jest prosty. Offset płaci stały koszt przygotowania form drukowych na starcie. Ten koszt rozkłada się na cały nakład, więc każdy kolejny egzemplarz jest tańszy od poprzedniego. Druk cyfrowy nie ma tego kosztu wejścia i rośnie niemal liniowo.

offset kolor wsiaka, brzeg miekki kreda matowa ostry brzeg, brak odblysku kreda blyszczaca najmocniejszy kolor, widac odblask ten sam nadruk na trzech podlozach
Offset, kreda matowa i blyszczaca w przekroju.

Dwie krzywe muszą się gdzieś przeciąć i to jest twój próg. Opłacalność offsetu zaczyna się zwykle w przedziale kilkuset egzemplarzy. Punkt przecięcia przesuwa się w zależności od formatu, liczby stron, kolorystyki i uszlachetnień. Książka czarno-biała 1/1 na 200 stron przesuwa go inaczej niż album 4/4 z lakierem wybiórczym. Każdy, kto podaje ci jedną liczbę bez tych zmiennych, zgaduje.

Próg 100 egzemplarzy zmienia twój obowiązek

Nakład do 100 sztuk oznacza 2 egzemplarze obowiązkowe. Nakład powyżej 100 sztuk oznacza ich 17. Skok jest natychmiastowy i przechodzi między 100 a 101 egzemplarzem. Policz to przed zamówieniem, a nie po odbiorze palety.

Do nakładu doliczaj egzemplarze, których nie sprzedasz. Siedemnaście sztuk schodzi na egzemplarz obowiązkowy. Kilka pójdzie do recenzentów i dziennikarzy. Kilka zostawisz sobie i współpracownikom. Kilka zniszczy się w transporcie. Przy nakładzie 300 sztuk to nawet dziesiąta część produkcji, która nigdy nie zobaczy kasy. Zaplanuj ją, zamiast potem dodrukowywać dwadzieścia sztuk po koszcie krótkiej serii.

Konkretne widełki dla twojej konfiguracji policzymy w zapytaniu o wycenę. Podajesz format, liczbę stron, oprawę, papier i nakład, a wracamy z liczbami dla twojego projektu, nie dla uśrednionej książki.

ISBN: kto nadaje, ile kosztuje, ile trwa i czy w ogóle musisz go mieć

Zacznijmy od zdania, które psuje sporo mitów. ISBN nie jest obowiązkowy. Nie wymaga go ani prawo krajowe, ani międzynarodowe. Nadawanie numerów należy do dobrych obyczajów branży wydawniczej i opiera się na normie PN-ISO 2108:2006. Przynależność do systemu ISBN oraz oznaczanie publikacji numerami są dobrowolne. Biblioteka Narodowa mówi to wprost.

Skąd więc powszechne przekonanie o obowiązku? Biblioteka Narodowa wskazuje przyczynę: część polskich wydawców myli numerację ISBN z ulgami podatkowymi. Do tego dochodzi druga rzecz, która wygląda jak przepis, ale nim nie jest. Niektóre firmy wymagają ISBN własną polityką handlową i bez niego nie przyjmą książki do sprzedaży. To wymóg konkretnej firmy, nie prawo. Różnica jest praktyczna: z prawem nie negocjujesz, z polityką handlową czasem tak.

2 dni roboczeMaksymalny termin udostępnienia konta w serwisie e-ISBN
0 złKoszt przydzielenia numerów ISBN przez Bibliotekę Narodową
13 cyfrDługość numeru ISBN od 1 stycznia 2007 roku
10Najmniejsza pula numerów, jednego ISBN nie dostaniesz

Kto nadaje i ile to trwa naprawdę

Pule numerów ISBN wydawcom z siedzibą w Polsce przydziela Zespół Zadaniowy do spraw znormalizowanych numerów wydawnictw ISBN i ISMN w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Przydzielanie numerów jest bezpłatne. Rejestrujesz się elektronicznie na e-isbn.pl i załączasz skan wniosku wygenerowanego z serwisu i podpisanego. Oryginał zostaje u ciebie w dokumentacji. Błędnie wypełnione wnioski nie będą rozpatrywane, więc czytaj pola uważnie.

Teraz termin, bo tu krąży najgroźniejsza bzdura. Konto w serwisie e-ISBN jest udostępniane niezwłocznie, według kolejności zgłoszeń, w terminie nie dłuższym niż dwa dni robocze od daty złożenia wniosku. Tak stanowi Regulamin przydzielania numerów ISBN, wprowadzony Zarządzeniem Dyrektora BN nr 96/2014. Nie dwa tygodnie. Dwa dni robocze.

Nikt nie sprzedaje ci szybszego ISBN

Skoro numery są bezpłatne, a konto powstaje w dwa dni robocze, oferta "szybkiego ISBN" za opłatą sprzedaje ci coś, co i tak dostaniesz za darmo i szybciej. Pośrednik może nadać ci numer ze swojej puli, ale wtedy w bazie jako wydawca figuruje on, nie ty. Rejestrować się mogą wyłącznie wydawcy z siedzibą na terenie Polski.

Jak zbudowany jest numer i ile ich potrzebujesz

Od 1 stycznia 2007 roku ISBN składa się z 13 cyfr w pięciu grupach rozdzielanych myślnikiem, na przykład 978-83-01-00000-1. Pierwsza grupa to prefiks EAN, przy książkach zawsze 978 albo 979. Druga to kod kraju, w Polsce zawsze 83. Trzecia to prefiks wydawcy, w Polsce od dwóch do sześciu cyfr, przypisany na trwałe. Czwarta to numer tytułu z twojej puli. Ostatnia cyfra jest kontrolna i wynika z działania na poprzednich.

Tu pojawia się błąd, który psuje dystrybucję. ISBN nie identyfikuje "wydania", tylko odrębną formę produktową. Każda forma tej samej książki potrzebuje własnego numeru. Biblioteka Narodowa podaje przykład jednej książki w siedmiu formach, które wymagają siedmiu numerów ISBN: oprawa twarda, oprawa broszurowa, wydanie albumowe, audiobook na CD-ROM, audiobook on-line, plik pdf sprzedawany on-line i plik epub sprzedawany on-line.

Jeśli więc wypuszczasz twardą oprawę i ebooka, potrzebujesz dwóch numerów, nie jednego. Numery przydzielane są wyłącznie w pulach na 10, 100, 1000 albo 10 000 tytułów. W wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach na 100 000. Nie ma możliwości otrzymania jednego numeru ISBN, więc pytanie "jak dostać ISBN na moją książkę" ma odpowiedź "dostajesz dziesięć". Kolejną pulę dostajesz automatycznie po rozdysponowaniu i zgłoszeniu w serwisie co najmniej 90% numerów z bieżącej.

Czego ISBN nie robi

Nadanie numeru ISBN nie zabezpiecza praw autorskich ani majątkowych. Biblioteka Narodowa nie rozstrzyga sporów między wydawcami i autorami ani innymi podmiotami, w szczególności sporów o prawa autorskie i zależne. ISBN to identyfikator w katalogu, nie akt własności.

ISBN to też nie kod kreskowy. To dwie różne rzeczy. ISBN jest numerem opisanym normą ISO 2108. Kod kreskowy EAN-13 drukowany na okładce jest zapisem graficznym, a jego strukturę, minimalne rozmiary i wymaganą wolną przestrzeń wokół kodu, czyli quiet zone, opisują GS1 General Specifications. Prefiks EAN 978 albo 979 z twojego numeru jest tym, co pozwala wygenerować EAN. Kod z za małym marginesem nie zeskanuje się przy kasie.

Nie każdy produkt dostaje ISBN. Odpowiedz twierdząco na trzy pytania: czy to produkt oparty na tekście, czy jest publicznie dostępny i czy jest publikacją monograficzną, czyli wydawnictwem zwartym. Czasopisma, gazety i periodyki mają ISSN, nie ISBN. Druki muzyczne, czyli nuty, dostają ISMN. Dla druków ulotnych, materiałów reklamowych, katalogów handlowych, pocztówek i gier ISBN nie jest zalecany.

Egzemplarz obowiązkowy: ustawowy obowiązek, o którym zapomina większość debiutantów

To jest najważniejsza sekcja tego tekstu. ISBN jest dobrowolny, a egzemplarz obowiązkowy nie. Podstawą jest ustawa z 7 listopada 1996 r. o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych, Dz.U. 1996 nr 152 poz. 722. Obowiązek ciąży na wydawcy, który udostępnia publicznie egzemplarze publikacji na obszarze Rzeczypospolitej lub za granicą. Przekazanie jest nieodpłatne. Obowiązkowi podlega też bezpośredni producent dzieła wyprodukowanego w kraju dla wydawcy zagranicznego.

Ile sztuk? Przy nakładzie powyżej 100 egzemplarzy wysyłasz 17 sztuk. Przy nakładzie do 100 egzemplarzy wysyłasz 2 sztuki: jedną do Biblioteki Narodowej, jedną do Biblioteki Jagiellońskiej. Te progi nie stoją w ustawie, tylko w rozporządzeniu Ministra Kultury i Sztuki z 6 marca 1997 r. i w jego załączniku nr 1. Rozbicie wynika z art. 5: Bibliotece Narodowej i Bibliotece Jagiellońskiej przekazuje się po dwa egzemplarze, pozostałym bibliotekom uprawnionym po jednym.

17Egzemplarzy przy nakładzie powyżej 100 sztuk
2Egzemplarze przy nakładzie do 100 sztuk
5 dniTermin dla Biblioteki Narodowej od zakończenia produkcji
14 dniTermin dla pozostałych bibliotek uprawnionych

Terminy są krótkie i liczy się je od momentu zakończenia procesu produkcji publikacji, a nie od premiery ani od pierwszej sprzedaży. Bibliotece Narodowej przekazujesz egzemplarze w ciągu 5 dni. Pozostałym bibliotekom w ciągu 14 dni. Tu leży pułapka debiutanta. Nakład wraca z drukarni, jedzie prosto na spotkanie autorskie albo do hurtowni, a zegar już tyka.

Za uchylanie się grozi grzywna

Kto uchyla się od obowiązku przekazania uprawnionej bibliotece egzemplarza obowiązkowego, podlega karze grzywny. Orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia. To jedyny obowiązek w tym artykule obwarowany sankcją, i jednocześnie ten, o którym najczęściej się nie mówi.

Dwie rzeczy, które oszczędzą ci nerwów. Pierwsza: Biblioteka Narodowa nie rozsyła egzemplarzy należnych innym bibliotekom. Wysyłka do każdej z uprawnionych instytucji jest twoja. Druga, przyjemniejsza: przesyłki egzemplarzy obowiązkowych wysyłane do bibliotek uprawnionych są zwolnione z opłat pocztowych. Obowiązek kosztuje cię książki i czas, ale nie znaczki.

  1. Odbierz nakład i odłóż egzemplarze

    Zanim paleta pojedzie dalej, wyjmij 17 sztuk (albo 2 przy nakładzie do 100) i odłóż je osobno.

  2. Przygotuj wykaz w dwóch egzemplarzach

    Do przesyłki dołączasz wykaz. Biblioteka zwraca jeden egzemplarz z pieczęcią i podpisem jako potwierdzenie odbioru.

  3. Podaj nakład, jeśli nie ma go w książce

    Gdy wysokość nakładu nie jest podana na publikacji, wpisujesz ją przy odpowiedniej pozycji wykazu dla Biblioteki Narodowej.

  4. Wyślij do BN w ciągu 5 dni

    Licząc od zakończenia procesu produkcji. Przesyłka jest zwolniona z opłat pocztowych.

  5. Wyślij do pozostałych bibliotek w ciągu 14 dni

    Sam, do każdej z osobna. BN nie zrobi tego za ciebie.

Dane o nakładzie z wykazu nie idą do żadnego rejestru handlowego. Biblioteka Narodowa korzysta z nich wyłącznie dla celów urzędowej statystyki wydawnictw i traktuje je jako poufne. Z tych samych danych powstaje raport Ruch wydawniczy w liczbach, prowadzony od 1955 roku. Twoja wysyłka jest więc częścią jedynej wiarygodnej statystyki polskiej produkcji wydawniczej. Jeden egzemplarz w BN i jeden w BJ podlega wieczystemu archiwizowaniu, co znaczy dokładnie tyle, ile mówi.

Prawa autorskie i strona redakcyjna

Prawa autorskie do tekstu masz od momentu jego napisania i nie musisz ich nigdzie rejestrować. Problem zaczyna się przy cudzej pracy. Ilustrator, tłumacz, fotograf, projektant okładki i składacz mają własne prawa do tego, co zrobili. Zapłata za usługę nie przenosi ich automatycznie w pełnym zakresie.

Umowa musi wymieniać pola eksploatacji. Druk to jedno pole, ebook drugie, audiobook trzecie, a użycie okładki w reklamie czwarte. Umowa milcząca o ebooku zablokuje ci wydanie cyfrowe, choć okładkę masz zapłaconą. Przy zdjęciach stockowych sprawdź licencję na użycie komercyjne i na okładkę, bo to często osobna, droższa zgoda. Przy tłumaczeniu potrzebujesz zgody właściciela praw do oryginału oraz umowy z tłumaczem. Dwie zgody, nie jedna.

Strona redakcyjna to miejsce, w którym te ustalenia stają się widoczne. Zwykle stoi na odwrocie strony tytułowej. Umieszcza się na niej tytuł, autora, nazwę i adres wydawcy, miejsce i rok wydania, numer ISBN, notę copyright oraz nazwiska osób odpowiedzialnych za redakcję, korektę, projekt okładki i skład. Bywa tam też nazwa drukarni i numer wydania. Ta strona kosztuje pół dnia pracy i jest pierwszym miejscem, do którego zagląda bibliotekarz.

Wybór drukarni i egzemplarz próbny

Drukarnię wybiera się pod konkretną książkę, a nie pod najniższą kwotę w mailu. Zapytaj o maszynę, na której pójdzie twój nakład, o zakres opraw i o to, jakiego pliku oczekuje. Standardy PDF do druku są znormalizowane: PDF/X-1a to ISO 15930-4, PDF/X-4 to ISO 15930-7, a PDF/X-6 to ISO 15930-9. Nie zgaduj, który wybrać. Drukarnia poda ci wprost swój wymagany standard.

Drugie pytanie dotyczy koloru. Profil ICC musi być ten sam po obu stronach, inaczej twoje zdjęcia wyjdą inaczej niż na monitorze. Dla offsetu arkuszowego na papierze powlekanym używa się FOGRA39 albo jego następcy FOGRA51. Dla niepowlekanego z rozjaśniaczami jest FOGRA52, a dla niepowlekanego typu PT4 mamy FOGRA47, który zastąpił FOGRA29. Poproś o nazwę profilu, zanim wyeksportujesz plik, a nie po reklamacji.

Trzecie pytanie to grzbiet. Jego szerokość zależy od liczby stron i od konkretnego papieru, więc oblicza się ją po wyborze papieru, nie wcześniej. Projekt okładki bez potwierdzonej szerokości grzbietu to projekt do poprawki. Poproś drukarnię o liczbę i dopiero wtedy dawaj okładkę do finalizacji.

Na koniec egzemplarz próbny. Zamów go, zanim ruszy nakład. Na próbce zobaczysz realny kolor, przebijanie tekstu, sztywność okładki i to, jak książka się otwiera. Poprawka na tym etapie kosztuje jeden egzemplarz. Ta sama poprawka po wydruku trzystu sztuk kosztuje trzysta. Jeśli dopiero szukasz wykonawcy, zacznij od naszych poradników jak wydrukować książkę oraz gdzie wydrukować książkę.

Dystrybucja i sprzedaż: jak dotrzeć do czytelnika

Nakład w kartonie nie jest książką wydaną, tylko książką wydrukowaną. Różnicę robi dystrybucja i to jest najtrudniejsza część self-publishingu. Masz trzy drogi i najlepiej działają razem.

Sprzedaż własna daje ci całą marżę i cały kontakt z czytelnikiem. Własna strona, mail, spotkania autorskie, konferencje branżowe, sprzedaż po szkoleniach. Przy niszowej książce ta droga bywa jedyną, która realnie działa. Kosztuje cię za to pakowanie, wysyłkę i obsługę zwrotów. Policz ten czas, bo on istnieje, nawet gdy nie ma go w arkuszu.

Hurtownie i księgarnie internetowe dają zasięg, ale biorą marżę i zwykle wymagają ISBN własną polityką handlową. Marża pośrednika potrafi zjeść większość różnicy między kosztem druku a ceną okładkową. Sprawdź warunki, zanim ustalisz cenę, a nie po. Trzecia droga to wersja cyfrowa. Ebook nie ma kosztu druku ani magazynu, ale potrzebuje własnego numeru ISBN, bo to odrębna forma produktowa.

Zostaje magazyn. Trzysta książek to kilka kartonów, które muszą gdzieś stać, sucho i bez słońca. Wilgoć wygina bloki, a światło zjada kolor okładki. Mieszkanie wytrzyma jeden nakład. Przy drugim zaczniesz liczyć metry.

Marketing pierwszego wydania

Marketing zaczyna się przed drukiem, nie po odbiorze palety. Jeśli czekasz z nim do premiery, publikujesz do pustej sali. Najprostsze narzędzie to lista mailowa zbierana w trakcie pisania. Sto adresów osób, które czekają na twoją książkę, jest warte więcej niż tysiąc przypadkowych obserwujących.

Egzemplarze recenzenckie wyślij wcześnie, bo recenzenci potrzebują czasu na lekturę i na napisanie tekstu. Celuj w media branżowe i lokalne, nie tylko w ogólnopolskie. Portal skupiony na twoim temacie przyniesie ci więcej sprzedaży niż wzmianka w dużym serwisie. Dorzuć podcasty i newslettery z twojej niszy. Tam siedzi twój czytelnik.

Spotkania autorskie robią dwie rzeczy naraz: sprzedają książkę i budują historię, którą można opowiedzieć dalej. Biblioteka gminna, klub, targi branżowe, konferencja. Weź ze sobą zapas egzemplarzy i sposób przyjęcia płatności. Zdjęcia z takiego spotkania są potem twoim materiałem na kolejne miesiące. Wszystkie te egzemplarze policz w nakładzie, zanim złożysz zamówienie w drukarni.

Harmonogram: jak poskładać to w kalendarzu

Najdłuższe są redakcja i korekta, a nie druk ani formalności. Ten porządek zaskakuje debiutantów, którzy planują tydzień na tekst i miesiąc na ISBN. Jest odwrotnie. ISBN masz w dwa dni robocze, a dobra redakcja książki liczy się w tygodniach. Zbuduj kalendarz od tego, co naprawdę trwa.

Kolejność prac i to, co w niej realnie zajmuje czas
EtapCo go wydłużaKiedy zacząć
Redakcja i korektaRundy poprawek i dostępność redaktoraNajwcześniej, to najdłuższy etap
Rejestracja w e-ISBNNic, konto powstaje w dwa dni roboczeRównolegle ze składem, nie wcześniej niż tekst
Skład i okładkaSzerokość grzbietu zależna od papieruPo zamknięciu tekstu
Egzemplarz próbnyWysyłka i ocena, potem ewentualna poprawkaPrzed uruchomieniem nakładu
Druk nakładuFormat, oprawa, uszlachetnieniaPo akceptacji próbki
Egzemplarz obowiązkowyUstawowe terminy 5 i 14 dniNatychmiast po zakończeniu produkcji

Numer ISBN musi być gotowy przed składem okładki, bo idzie na stronę redakcyjną i do kodu kreskowego. To jedyne miejsce, w którym formalność blokuje produkcję. Skoro konto powstaje w dwa dni robocze, wystarczy pomyśleć o tym w trakcie składu. Planowanie dwóch tygodni na ten krok wydłuża twój harmonogram bez powodu.

Wpisz egzemplarz obowiązkowy do kalendarza już dziś

Zegar rusza z chwilą zakończenia produkcji, a nie z premierą. Ustaw przypomnienie na dzień odbioru nakładu i trzymaj 17 sztuk osobno od tych, które jadą do sprzedaży. To pięć minut pracy zamiast sprawy o wykroczenie.

Nie. Wydawcą może być każda osoba prawna lub fizyczna, a zasady nadawania numerów ISBN nie wymagają prowadzenia działalności gospodarczej. Osobną sprawą są obowiązki podatkowe wynikające ze sprzedaży nakładu.

Przydzielanie numerów ISBN przez Bibliotekę Narodową jest bezpłatne. Konto w serwisie e-ISBN jest udostępniane niezwłocznie, według kolejności zgłoszeń, w terminie nie dłuższym niż dwa dni robocze od złożenia wniosku.

Nie. ISBN nie jest obowiązkowy w świetle prawa krajowego ani międzynarodowego, a przynależność do systemu jest dobrowolna. Część dystrybutorów i sieci wymaga go własną polityką handlową, ale to wymóg firmy, nie przepis.

Tak. Każda odrębna forma produktowa tej samej książki wymaga własnego numeru. Biblioteka Narodowa podaje przykład jednej książki w siedmiu formach, które wymagają siedmiu numerów ISBN.

17 przy nakładzie powyżej 100 egzemplarzy i 2 przy nakładzie do 100 egzemplarzy. Biblioteka Narodowa i Biblioteka Jagiellońska dostają po dwa egzemplarze, pozostałe biblioteki uprawnione po jednym.

Kara grzywny. Kto uchyla się od obowiązku przekazania uprawnionej bibliotece egzemplarza obowiązkowego, podlega jej w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia.

Nie. Nadanie numeru ISBN nie zabezpiecza praw autorskich ani majątkowych, a Biblioteka Narodowa nie rozstrzyga sporów o prawa autorskie i zależne.

Udostępnij artykuł

Masz projekt do wydrukowania?

Potrzebujesz profesjonalnego druku? Porozmawiajmy o Twoim projekcie.

Zamów bezpłatną wycenę
Więcej artykułów

Więcej artykułów

Papier offsetowy czy kredowy, który wybrać do druku? 10 min
Papier i pliki do druku

Papier offsetowy czy kredowy, który wybrać do druku?

Offset czy kreda to wybór jednej cechy: powłoki. Co naprawdę mówi gramatura, dlaczego nie odpowiada za przebijanie i jak dobrać papier do publikacji.

Jak zaprojektować katalog firmowy, który sprzedaje 15 min
Katalogi i foldery

Jak zaprojektować katalog firmowy, który sprzedaje

Katalog firmowy od pierwszej decyzji po plik produkcyjny: flatplan, format i składki, prawdziwe źródło reguły 300 ppi, papier, oprawa i PDF/X.

Kalendarz firmowy z logo: jak zaplanować i wydrukować 15 min
Kalendarze, notesy, planery

Kalendarz firmowy z logo: jak zaplanować i wydrukować

Kalendarz firmowy z logo od strony produkcji: wybór typu, nakład i technologia, papier, kalendarium oraz harmonogram wstecz od daty rozdania.