Co drukarnia sprawdza w twoim pliku, zanim cokolwiek trafi na maszynę
Plik wraca z drukarni z uwagami i nikt nie tłumaczy dlaczego. Zwykle chodzi o kilka rzeczy naraz: spad, rozdzielczość, kolor, fonty. Ten tekst rozkłada każdą z nich po kolei. Ale zaczyna od zdania, które porządkuje całą resztę.
Nie ma jednej normy mówiącej, jak ma wyglądać dobry plik do druku. PDF/X to rodzina norm ISO i opisuje, co w pliku być musi. Nie opisuje, ile ma być spadu ani jaka ma być rozdzielczość. To nie jest przeoczenie. To świadoma decyzja komitetu.
PDF/X does not include provisions that although important, may vary depending on the printing conditions, e.g. the minimum image resolution or the bleed zone.
PDF Association, PDF/X in a Nutshell
Komitet ISO wcześnie uznał, że wymagania jakościowe zależą od warunku druku. Zmiana normy ISO trwa około trzech lat. Wpisywanie do niej liczby zależnej od papieru i maszyny nie miałoby sensu. Dlatego te wymagania oddano organizacjom spoza ISO, głównie Ghent Workgroup.
Wynika z tego jedna prosta rzecz. Każda liczba w tym artykule ma warunek. 300 PPI ma warunek. 3 mm spadu ma warunek. Kto podaje je jako normę, mija się z prawdą. Większość sporów zamyka jedno pytanie: w jakich warunkach będzie drukowana moja praca?
A czego PDF/X wymaga zawsze, w każdej części i na każdym poziomie zgodności? Lista jest konkretna i krótka.
- Output intent z profilem ICC opisującym docelowy warunek druku, gdy w pliku są kolory albo odcienie szarości.
- Fonty osadzone: w całości albo jako podzbiór zawierający wszystkie użyte znaki.
- Obrazy w pliku, zero odwołań do plików zewnętrznych.
- Kolory dodatkowe zawsze z kolorem alternatywnym, takim samym przy każdym wystąpieniu.
- BleedBox wychodzący poza TrimBox, jeśli strefa spadu w ogóle została zdefiniowana.
- Zero hasła, zero krzywych korekcyjnych, zero kompresji LZW, zero podglądów niskiej rozdzielczości.
- Zero adnotacji w obszarze druku, zero pól formularza, JavaScriptu, audio, wideo i 3D.
- Metadane deklarujące, czy plik był trapowany, oraz część i poziom zgodności PDF/X.
To nie jest widzimisię drukarni. To treść normy. Dobra wiadomość: eksport z presetem PDF/X pilnuje tej listy za ciebie. Zła: nie pilnuje niczego, co zależy od warunku druku. Czyli dokładnie tego, o czym jest reszta tekstu.
Spad i margines bezpieczeństwa: dwie strefy, których żadna norma ISO nie ustala za ciebie
Spad to grafika wypuszczona poza linię cięcia. Margines bezpieczeństwa to strefa w środku, do której nie wchodzi treść. Dwie różne rzeczy i dwa różne powody. Mylenie ich jest najczęstszym błędem w plikach od projektantów spoza poligrafii.
Powód spadu jest mechaniczny. Krajarka tnie cały stos naraz, a nie pojedynczy arkusz. Arkusze potrafią się w stosie minimalnie przesunąć i nóż ma niezerową tolerancję. Grafika dociągnięta dokładnie do linii cięcia zostawi po przycięciu biały pasek. Albo nóż zabierze kawałek kompozycji. Spad daje zapas, z którego nóż może odjąć.
Margines bezpieczeństwa działa w drugą stronę. Tekst postawiony milimetr od krawędzi wygląda po przycięciu, jakby uciekał ze strony. Nawet gdy nic go nie utnie. Odsuń treść od linii cięcia i zostaw jej powietrze. To już decyzja projektowa, nie produkcyjna.
A ile konkretnie? Tu zaczyna się problem. PDF/X wymaga tylko jednego: jeśli BleedBox jest zdefiniowany, ma wychodzić poza TrimBox. Czyli zadeklarowana informacja ma być prawdziwa. Samej wielkości spadu norma nie ustala i nie zamierza.
3 mm spadu to konwencja rynkowa, a nie norma
Żadna norma ISO nie ustala szerokości spadu. PDF/X świadomie tego nie robi, bo wielkość zależy od warunku druku i procesu introligatorskiego. Konwencja w polskiej poligrafii akcydensowej to 3 mm na każdą krawędź. Przy oprawie i drukach z większą tolerancją introligatorską spotyka się 5 mm. Jeśli nie masz specyfikacji od drukarni, daj 3 mm i zapytaj.
Przy oprawie dochodzi drugi zapas, o którym projektanci zapominają. Grzbiet zabiera część strony w rozkładówce. Im grubszy blok, tym więcej. Zdjęcie rozłożone na dwie strony potrafi zgubić w grzbiecie twarz albo napis. Wielkość tego zapasu zależy od techniki oprawy i grubości bloku. Zapytaj o nią, zanim rozłożysz cokolwiek przez środek.
Uszlachetnienia dokładają własne strefy. Folia, lakier wybiórczy i tłoczenie mają osobne warstwy i własne tolerancje pasowania. Rozkłada to tekst o uszlachetnianiu druku. Jeśli planujesz cokolwiek z tej listy, powiedz o tym przed projektowaniem, a nie przed drukiem.
Rozdzielczość: skąd naprawdę bierze się 300 PPI i kiedy to zła liczba
300 PPI powtarza się w każdym poradniku i prawie zawsze z tym samym uzasadnieniem: oko nie zobaczy różnicy. To uzasadnienie jest nieprawdziwe. Minimalna rozdzielczość nie bierze się z ostrości ludzkiego wzroku. PDF Association pisze o tym wprost.
There's no reason why an image of 50 ppi can't comply with the PDF/X specification because the required minimum resolution depends on the screen ruling as well as the screening technology (AM or FM screening), and varies with the print technology.
PDF Association, PDF/X in a Nutshell
Czyli rozdzielczość zależy od liniatury rastra, technologii rastrowania i technologii druku. Nie od oka. Raster AM ma regularną siatkę punktów o zmiennej wielkości. Raster FM rozrzuca punkty stałej wielkości w sposób losowy. To dwa różne sposoby rozbicia półtonu i mają różny apetyt na piksele.
Praktyczny wniosek jest inny, niż podpowiada nawyk. 300 PPI to bezpieczna wartość domyślna dla typowego offsetu arkuszowego na papierze powlekanym. Nie stała fizyczna. Przy rastrze AM przyjmuje się mnożnik liniatury. Przy rastrze FM na powlekanym rozsądnie jest iść wyżej niż 300 PPI. Tam 300 bywa dolną granicą, a nie sufitem.
W drugą stronę działa to tak samo. Przy druku wielkoformatowym oglądanym z kilku metrów 300 PPI to marnotrawstwo. Plik puchnie, RIP się męczy, a nikt tej różnicy nie zobaczy. Tam schodzi się znacznie niżej i to jest poprawna decyzja techniczna, a nie oszczędzanie na jakości.
Rozdziel trzy rzeczy, które ciągle się mieszają:
- PPI opisuje twój plik. Ile pikseli obrazu przypada na cal wydruku.
- Liniatura rastra opisuje, jak półton rozbija się na punkty na formie drukowej.
- Rozdzielczość naświetlania opisuje maszynę CtP, która zapisuje płytę.
Do decyzji projektowych potrzebujesz dwóch pierwszych. Rozdzielczość naświetlarki nie dotyczy cię w żadnym stopniu. Dlatego zdania w stylu „maszyny drukują dziś powyżej 1000 DPI” niczego nie wnoszą. Mieszają rozdzielczość zapisu formy z tym, co widać na papierze. Maszyna offsetowa nie ma DPI w tym sensie.
Zapytaj o warunek druku, nie o liczbę PPI
Zamiast szukać uniwersalnej rozdzielczości, zapytaj drukarnię o warunek druku, czyli output intent, oraz o liniaturę zlecenia. Pod te dwie rzeczy dobiera się resztę. Dla typowego offsetu na powlekanym 300 PPI będzie dobrą odpowiedzią. Ale ma to być odpowiedź, a nie założenie przyniesione z internetu.
Papier wchodzi w to mocniej, niż się wydaje. Niepowlekany rozlewa punkt bardziej niż powlekany i inaczej znosi wysoką liniaturę. Wybór podłoża jest więc decyzją o rozdzielczości i o kolorze naraz. Rozkłada to tekst o tym, czy wybrać papier offsetowy czy kredowy.
Przeliczniki: ile pikseli na twój format, jaki format z twojego pliku
Arytmetyka jest prosta i dobrze mieć ją w głowie. Wzór w jedną stronę wygląda tak: (centymetry / 2,54) x PPI = piksele. Liczba 2,54 to długość cala w centymetrach i to jedyna prawdziwa stała w tym rozdziale.
A4 ma 210 x 297 mm, czyli 21 x 29,7 cm. Formaty serii A i B opisuje norma ISO 216. Przy założeniu 300 PPI liczy się to tak: 21 / 2,54 x 300 = 2480 pikseli. I druga krawędź: 29,7 / 2,54 x 300 = 3508 pikseli. Czyli A4 przy 300 PPI to 2480 x 3508 px.
| Format | Wymiar netto w mm | Piksele przy 300 PPI |
|---|---|---|
| A6 | 105 x 148 | 1240 x 1748 |
| A5 | 148 x 210 | 1748 x 2480 |
| A4 | 210 x 297 | 2480 x 3508 |
| A3 | 297 x 420 | 3508 x 4961 |
Wzór odwrotny odpowiada na drugie pytanie. Masz zdjęcie i chcesz wiedzieć, jak duże wolno je wydrukować. (piksele / PPI) x 2,54 = centymetry. Zdjęcie 2000 x 1200 px przy 300 PPI da 16,9 x 10,2 cm. Nie więcej. Rozciągnięcie go na całą stronę A4 zejdzie poniżej 150 PPI.
Liczby z tabeli są dla formatu netto, czyli po przycięciu. Spad dochodzi na zewnątrz. A4 ze spadem 3 mm na krawędź to 216 x 303 mm brutto, czyli 2551 x 3579 px przy 300 PPI. Nie licz tego ręcznie. Ustaw dokument na format netto i włącz spad w ustawieniach programu.
300 w tych wzorach to założenie, nie stała
Podstaw pod PPI wartość ze swojego zlecenia, a nie z nawyku. Przy druku wielkoformatowym oglądanym z dystansu podstawisz mniej i dostaniesz znacznie lżejszy plik. Przy rastrze FM na papierze powlekanym podstawisz więcej. Wzór zostaje ten sam. Zmienia się tylko liczba, którą do niego wkładasz.
Przy okazji dwie normy, które przydają się w rozmowie z drukarnią. Arkusze nieobcięte opisuje ISO 217. Formaty książek i periodyków opisuje ISO 6716. Format netto twojej publikacji i format arkusza, z którego się ją wykrawa, to dwie różne rzeczy.
Kolor: CMYK to za mało, drukarnia oczekuje output intentu
„Ustaw CMYK, bo druk jest CMYK” to najczęstsza rada o kolorze. I najmniej użyteczna. CMYK bez profilu nie znaczy nic. Te same wartości procentowe dadzą inny kolor na powlekanym, inny na niepowlekanym i jeszcze inny na gazetowym. Procenty to instrukcja dla maszyny, a nie opis koloru.
Dlatego jedyny wymóg wspólny dla wszystkich części PDF/X dotyczy właśnie tego. W pliku ma siedzieć output intent: profil ICC opisujący docelowy warunek druku, z typem urządzenia i typem papieru. To jest ta informacja, która zamienia procenty w kolor. Bez niej plik jest niekompletny, choć otworzy się bez problemu.
Profile Fogry, o które zwykle chodzi w polskiej drukarni:
- FOGRA39: offset arkuszowy, papier powlekany, klasa podłoża PT1/2.
- FOGRA51: następca FOGRA39, podłoże PS1.
- FOGRA47: papier niepowlekany, PT4, zastępuje FOGRA29.
- FOGRA52: niepowlekany z rozjaśniaczami optycznymi, podłoże PS5.
FOGRA51 i FOGRA52 wprowadzono pod koniec 2015 roku jako następców FOGRA39 i FOGRA47. Powód był konkretny: papiery z rozjaśniaczami optycznymi potrzebowały własnych warunków odniesienia. Podłoże zachowuje się jak piąta farba i widać je pod każdym rastrem. Wybór papieru jest więc decyzją o kolorze, a nie tylko o dotyku.
Teraz drugie nieporozumienie. „Zawsze CMYK” nie jest już prawdą dla całego druku. PDF/X-1a faktycznie dopuszcza wyłącznie CMYK, skalę szarości i kolory dodatkowe. RGB i przestrzenie niezależne od urządzenia są tam zabronione. Powód jest logiczny: taki plik ma się wydrukować bez żadnej korekty koloru po stronie drukarni.
PDF/X-3 zniósł to ograniczenie już w 2002 roku. Dopuszcza CMYK, skalę szarości, RGB, Lab i przestrzenie ICC-based. Za to wierne odtworzenie takiego pliku wymaga workflow z zarządzaniem kolorem. PDF/X-4 idzie dalej i dokłada przezroczystość oraz warstwy. Norma ISO 15930-7:2010 mówi to wprost.
Colour-managed, CMYK, gray, RGB or spot colour data are supported, as are PDF transparency and optional content.
ISO 15930-7:2010, PDF/X-4
W druku cyfrowym ma to realne konsekwencje. Na urządzeniach o szerokiej gamie barw pliki oparte na RGB bywają korzystniejsze. Nie obcinają gamy do klasycznego procesu CMYK. Specyfikacje Ghent Workgroup dla druku cyfrowego bazują właśnie na PDF/X-4. Czyli reguła „zawsze konwertuj do CMYK” potrafi kosztować cię nasycenie, które maszyna byłaby w stanie oddać.
Wybór między X-1a a X-4 nie jest więc wyborem estetycznym. To wybór, kto odpowiada za konwersję koloru: ty czy drukarnia. Przy X-1a bierzesz to na siebie. Przy X-4 oddajesz to workflow drukarni razem z profilem. Dopytaj o to przed eksportem, a nie po.
Czerń, rich black i limit pokrycia farbą (TAC)
Czarny tekst wydrukowany z samego K wygląda blado obok dużej apli. Stąd rich black, czyli czerń wzbogacona pozostałymi farbami. I stąd receptura krążąca po internecie jako uniwersalna: C=60, M=40, Y=40, K=100. Podawana zwykle bez jednego zdania kontekstu.
Ta mieszanka daje 240 procent pokrycia farbą. To suma wszystkich kanałów, po angielsku total ink coverage albo TAC. I tu jest problem, bo dopuszczalny TAC zależy od warunku druku. Nie od gustu projektanta.
Na offsecie arkuszowym na powlekanym, czyli w warunkach FOGRA39 albo FOGRA51, okolice 240 procent to wartość typowa. Na niepowlekanym schodzi się niżej, bo papier chłonie więcej i inaczej. Na papierze gazetowym w coldsecie 240 procent może oznaczać odbijanie farby i brudzenie kolejnych arkuszy. Ta sama receptura, trzy różne wyniki.
Ghent Workgroup wymienia total ink coverage jako parametr definiowany osobno dla każdego segmentu rynku. Właśnie dlatego, że jednej liczby nie ma. GWG2015 obejmuje siedem segmentów: Magazine Ads, Newspaper Ads, Sheetfed CMYK, Sheetfed Spot, Web CMYK, Web Spot i Web CMYK News. Dochodzą do tego warianty pakowaniowe: Packaging Offset, Packaging Gravure i Packaging Flexo.
Zasada praktyczna jest za to prosta i nie zależy od profilu:
- Czerń tekstowa i drobne elementy: czyste K=100. Jeden kanał to zero problemów z pasowaniem.
- Duże aple i tła: rich black dobrany pod limit TAC twojego warunku druku.
- Cienkie linie i małe stopnie pisma: nigdy w czterech kolorach. Rozjazd pasowania o ułamek milimetra da kolorową obwódkę.
Nie kopiuj 60/40/40/100 w ciemno
Ta receptura ma sens na papierze powlekanym w warunkach FOGRA39 albo FOGRA51. Na niepowlekanym i gazetowym jest po prostu za ciężka. Wartość graniczną TAC bierz z output intentu, który poda drukarnia, a nie z artykułu w internecie. To jedno pytanie w mailu i ustawienie w profilu separacji.
Fonty: osadzanie zamiast krzywych, i kiedy krzywe naprawdę mają sens
„Zamień fonty na krzywe” to rada, która przeżyła własną przydatność. Powstała wtedy, gdy pliki wędrowały do drukarni bez fontów, a RIP podmieniał brakujący krój na jakikolwiek. Problem był realny. Dziś standard rozwiązuje go sam, a rada została.
PDF/X wymaga osadzenia fontów. We wszystkich częściach i na wszystkich poziomach zgodności. Font ma być w pliku w całości albo jako podzbiór ze wszystkimi użytymi znakami. Nieosadzony font to plik niezgodny z normą. Jeśli drukarnia przyjmuje PDF/X-1a i PDF/X-4, sprawa podmiany kroju jest już zamknięta przez sam standard.
Krzywe kosztują przy tym więcej, niż się wydaje:
- Znika wyszukiwalność tekstu. Plik przestaje być tekstem i staje się rysunkiem.
- Znika preflight tekstu. Kontrola nie sprawdzi minimalnego stopnia pisma ani czerni tekstowej, bo tekstu już tam nie ma.
- Znika poprawka literówki. Bez powrotu do pliku źródłowego nie zmienisz ani jednej litery.
- Przy małych stopniach pisma krój pogrubia się optycznie, bo hinting przestaje działać.
Czyli reguła brzmi: osadzaj fonty. Preset PDF/X zrobi to obowiązkowo, bo norma nie dopuszcza innej opcji. Krzywe zostają wyjątkiem i mają swoje konkretne przypadki.
- Licencja fontu, która zabrania osadzania.
- Egzotyczny plik fontu, którego RIP nie przetrawił i który wywala preflight.
- Logo, które i tak ma być grafiką wektorową, a nie tekstem.
Krzywe rób na kopii, nigdy na jedynym źródle
Zamiana na krzywe jest operacją jednokierunkową. Z krzywych nie wrócisz do edytowalnego tekstu. Jeśli musisz je zrobić, zrób je na kopii pliku roboczego. Oryginał z żywym tekstem zostaje u ciebie. Za rok, przy dodruku albo poprawce literówki, będzie jedyną rzeczą, która się liczy.
Format pliku: PDF/X-1a czy PDF/X-4, i co naprawdę znaczy „bezstratny”
Najpierw największy mit. „Zapisz do PDF, bo PDF jest bezstratny” to nieprawda. PDF jest kontenerem, a nie metodą kompresji. Może przechowywać obrazy bezstratnie, przez Flate, czyli ZIP. Może też stratnie, przez filtr DCTDecode, czyli JPEG. Format sam z siebie nie obiecuje niczego.
PDF wspiera JPEG natywnie. Do tego oprogramowanie konwertujące PDF ma prawo obraz rekompresować, potencjalnie mocniej stratnie niż oryginał. Preset Press Quality w Adobe domyślnie stosuje JPEG. Czyli sam zapis do PDF nie chroni jakości. Chroni ją ustawienie, którego nikt nie otwiera, bo „przecież PDF jest bezstratny”.
O jakości decyduje kompresja ustawiona przy eksporcie. Przy druku ustaw ZIP albo JPEG w jakości maksymalnej. Sprawdź przy okazji, czy preset nie downsampluje obrazów poniżej twojej rozdzielczości. To druga cicha strata w tym samym okienku. Dodatkowo PDF/X zabrania kompresji LZW, więc jej po prostu nie używaj.
TIFF ma dokładnie ten sam problem kategorii. Też jest kontenerem. Obsługuje kompresję bezstratną, czyli LZW i ZIP, ale również stratną JPEG. „TIFF równa się bezstratny” to skrót myślowy, który się mści. Do druku zapisuj TIFF z LZW albo ZIP, ewentualnie zupełnie bez kompresji.
Teraz wybór wersji PDF/X. Rodzina jest znormalizowana i ma numery, które da się sprawdzić.
| Standard | Norma ISO | Baza PDF | Co dopuszcza |
|---|---|---|---|
| PDF/X-1a | ISO 15930-1:2001 | PDF 1.3 | Tylko CMYK, skala szarości i kolory dodatkowe. Bez przezroczystości i warstw. |
| PDF/X-1a, nowsza edycja | ISO 15930-4:2003 | PDF 1.4 | Ten sam zakres koloru, nowsza baza PDF. |
| PDF/X-3 | ISO 15930-6:2003 | PDF 1.4 | Dokłada RGB, Lab i przestrzenie ICC-based. |
| PDF/X-4 | ISO 15930-7:2010 | PDF 1.6 | Zarządzanie kolorem, przezroczystość, warstwy, JPEG2000, fonty OpenType. |
| PDF/X-5 | ISO 15930-8:2008 | PDF 1.6 | Kolejna część rodziny PDF/X. |
Preset w Adobe nazywa się „PDF/X-1a:2001” i to jest jego poprawna nazwa. Ale to najstarsza i najbardziej restrykcyjna część rodziny, oparta na PDF 1.3. Nowsza edycja X-1a to ISO 15930-4:2003 na PDF 1.4. Kto podaje „:2001” bez kontekstu, sugeruje aktualność, której tam nie ma.
Cel PDF/X-1a nazywa się „complete exchange”: jeden samowystarczalny plik, który drukuje się bez korekty koloru. PDF/X-4 dziedziczy reguły X-3 dla workflow z zarządzaniem kolorem, z zawsze osadzonym profilem ICC output intentu. Wariant PDF/X-4p pozwala trzymać ten profil na zewnątrz pliku. Przezroczystość była w rodzinie zabroniona aż do X-4.
W MCP przyjmujemy PDF/X-1a oraz PDF/X-4. Wybór należy do ciebie i sprowadza się do jednego pytania: kto konwertuje kolor. Jeśli twój projekt ma przezroczystości albo warstwy, X-1a je spłaszczy przy eksporcie. Wtedy X-4 jest bezpieczniejszy. Osobny tekst rozkłada drukowanie książki z pliku PDF.
Plik pod offset a plik pod cyfrę: co się różni, gdzie leży próg
Te dwa procesy dostają różne pliki, bo mają różne warunki druku. To nie jest kaprys drukarni. PDF/X i GWG rozdzielają wymagania per proces dokładnie z tego powodu.
Różnice są konkretne. Offset arkuszowy, offset zwojowy, gazeta i cyfra mają inne profile Fogry, inne limity TAC i inne minimalne rozdzielczości. Ten sam plik wysłany w dwa miejsca nie jest tym samym plikiem produkcyjnym. Dlatego pytanie „na czym to idzie” pada przed eksportem, nie po nim.
Cyfra ma jedną przewagę, o której była już mowa. Na urządzeniach o szerokiej gamie barw RGB opisany profilem bywa lepszym wyborem niż CMYK skonwertowany na siłę. Ghent Workgroup buduje specyfikacje dla cyfry na PDF/X-4 właśnie dlatego.
A gdzie leży próg opłacalności? Uczciwa odpowiedź: nie ma jednej liczby. Żadne źródło pierwotne jej nie definiuje, bo to funkcja kilku zmiennych naraz. Każdy poradnik podający jedną liczbę zgaduje.
Mechanizm jest za to prosty. Offset ma wysoki koszt stały przygotowania: naświetlenie form CtP i narząd maszyny. Ten koszt rozkłada się na nakład, więc im nakład większy, tym mniej przypada na egzemplarz. Cyfra nie ma kosztu startu, ale ma stały koszt jednostkowy. Dwie krzywe przecinają się w jednym punkcie, a punkt zależy od roboty.
Od czego konkretnie zależy:
- Format. Większy arkusz to inny narząd i inne wykorzystanie maszyny.
- Liczba stron. Przy książce liczy się liczba form, a nie sama liczba egzemplarzy.
- Liczba kolorów. Każdy dodatkowy kolor to kolejna forma i kolejny narząd.
- Uszlachetnienia. Folia, lakier UV i tłoczenie dokładają własne koszty stałe.
Praktycznie próg leży zwykle w rzędzie kilkuset egzemplarzy. Ale to przedział, a nie punkt. Przy jednostronicowej ulotce w jednym kolorze wypadnie zupełnie inaczej niż przy dwustustronicowej książce z folią na okładce. Dla twojego konkretnego zlecenia policzy to technolog. Gdzie je w ogóle zlecić, rozkłada tekst o tym, gdzie wydrukować książkę.
Preflight: sprawdź plik zanim zrobi to technolog
Preflight to automatyczna kontrola pliku przed drukiem. Sprawdza to, czego oko nie widzi: nieosadzone fonty, kolory dodatkowe, których nie zamawiałeś, obrazy poniżej progu rozdzielczości, brak output intentu. Robi to w kilkanaście sekund.
Wymagania jakościowe, których PDF/X świadomie nie zawiera, definiuje Ghent Workgroup. Organizacja powstała w 2002 roku, a jej specyfikacje noszą nazwę PDF/X-Plus. To one wypełniają lukę zostawioną przez ISO. I to na nich stoją profile preflightowe używane w drukarniach.
GWG definiuje osobno dla każdego segmentu rynku między innymi:
- Mały tekst i efektywną grubość linii.
- Użycie kolorów dodatkowych.
- Całkowite pokrycie farbą, czyli TAC.
- Rozdzielczość obrazów w skali szarości i kolorowych.
- Rozdzielczość obrazów 1-bitowych.
- Nadruk, czyli overprint.
- Output intent PDF/X.
GWG2015 bazuje na PDF/X-4:2010 i ma dwa warianty: CMYK-only oraz CMYK+RGB. Drugi dopuszcza obrazy RGB opisane profilem ICC. Najnowsza specyfikacja to GWG 2022, wydana jako ustrukturyzowany arkusz z unikalnymi ID i wersjami wymagań.
Główna zmiana w GWG 2022 jest bardzo praktyczna: mniej fałszywych alarmów w preflightcie. Dochodzi obsługa ISO 19593-1, czyli processing steps. To identyfikacja elementów projektu potrzebnych do konkretnych operacji, na przykład linii cięcia i bigowania. Podkomitet pracuje już nad wersją opartą na PDF/X-6 i PDF 2.0.
Konkretne progi GWG siedzą w arkuszu, nie w artykule
Wymagania Ghent Workgroup są publikowane jako pobierany arkusz z parametrami per segment rynku. Ten tekst podaje strukturę i nazwy parametrów, ale nie cytuje z niego liczb. Jeśli twoja robota jest wrażliwa na konkretny próg PPI albo TAC, weź go z arkusza dla swojego segmentu albo wprost od drukarni.
Lista kontrolna pliku produkcyjnego
Przejdź to przed wysyłką. Zajmie kilka minut i zdejmuje większość korespondencji z technologiem.
Ustal warunek druku
Zapytaj drukarnię, na czym idzie robota i w jakim warunku druku. Nazwa profilu, na przykład FOGRA51 albo FOGRA52, plus liniatura zlecenia. Bez tego reszta listy jest zgadywaniem.
Ustaw format netto i spad
Dokument na wymiar po przycięciu. Spad włączony w ustawieniach dokumentu, domyślnie 3 mm na krawędź, chyba że drukarnia poda inaczej. Grafika tła dociągnięta do linii spadu, a nie do linii cięcia.
Odsuń treść od krawędzi
Tekst, logo i numery stron trzymaj w marginesie bezpieczeństwa. Przy oprawie dołóż zapas na grzbiet w rozkładówkach. Nic ważnego nie ląduje w miejscu, które zabierze nóż albo oprawa.
Sprawdź rozdzielczość obrazów
Licz PPI w docelowym rozmiarze na stronie, a nie w oryginalnym pliku. Zdjęcie rozciągnięte dwa razy ma połowę PPI. Grafik ze strony internetowej nie uratuje podbicie rozdzielczości w edytorze.
Osadź output intent
Profil ICC docelowego warunku druku ma siedzieć w pliku. To wymóg wspólny dla całej rodziny PDF/X i pierwsza rzecz, którą sprawdza preflight.
Zostaw czerń tekstową na K=100
Rich black tylko do dużych apli, z TAC dobranym pod warunek druku. Cienkie linie i mały tekst nigdy w czterech kolorach.
Osadź fonty
Preset PDF/X zrobi to sam. Krzywe tylko wtedy, gdy licencja albo RIP nie zostawiają wyboru. I zawsze na kopii pliku, nigdy na jedynym źródle.
Ustaw kompresję świadomie
ZIP albo JPEG w jakości maksymalnej. Sprawdź, czy preset nie downsampluje obrazów poniżej twojego progu. Zero LZW, bo PDF/X go zabrania.
Wyeksportuj z presetem PDF/X
X-1a albo X-4, zgodnie z ustaleniem z drukarnią. Preset pilnuje osadzenia fontów, zakazu LZW i reszty wymagań normy. Ręcznie tego nie odtworzysz.
Otwórz gotowy plik i obejrzyj go
Krok, który wszyscy pomijają. Sprawdź kolejność stron, spady i to, czy nic nie zniknęło przy spłaszczaniu przezroczystości. Eksport bywa złośliwy.
Jak wysłać plik do MCP
Nie musisz mieć gotowego pliku, żeby zacząć rozmowę. Wystarczy, że wiesz, co chcesz wydrukować. Cała lista powyżej ma sens dopiero wtedy, gdy znasz warunek druku. A ten dostajesz od nas, nie z internetu.
Konfigurator na stronie zamów wycenę zbiera konfigurację produktu, nakład i sposób wysyłki. Wypełniasz go i wysyłasz zapytanie o wycenę. Odpowiadamy specyfikacją pliku pod twoją konkretną robotę: warunek druku, liniatura, spad, limit TAC. Dopiero wtedy robisz eksport, z liczbami zamiast domysłów.
Jeśli plik jest już gotowy, ta kolejność też działa. Przyślij go razem z zapytaniem. Technolog przepuści go przez preflight i powie, co wymaga poprawki. Lepiej usłyszeć to przed drukiem, niż zobaczyć na gotowym nakładzie.
Wolisz porozmawiać? Zadzwoń. Pięć minut z technologiem oszczędza godzinę zgadywania przy eksporcie. Zwłaszcza przy pierwszej robocie, przy nietypowym papierze albo wtedy, gdy projekt ma przezroczystości i nie wiadomo, czy X-1a ich nie zepsuje.



