Znak bezpieczeństwa w instrukcji podlega ocenie razem z maszyną
Żółty trójkąt na stronie 12 nie jest ilustracją. Jest częścią dokumentu, który jedzie z maszyną i podlega tym samym przepisom co ona. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1230 w sprawie maszyn stosuje się od 20 stycznia 2027 r. Termin siedzi w art. 54 wersji skonsolidowanej i nosi znacznik sprostowania C1. W oryginalnym Dzienniku Urzędowym ten przepis miał numer 51. Podstawa to Dz.U. L 165 z 29.6.2023, s. 1, ze zmianą 2024/2748 z 9.10.2024 i sprostowaniem z Dz.U. L 169 z 4.7.2023, s. 35.
Art. 10 ust. 7 mówi o samym dokumencie, nie o maszynie. Instrukcje obsługi i informacje dotyczące bezpieczeństwa sporządza się w języku łatwo zrozumiałym dla użytkowników, wskazanym przez zainteresowane państwo członkowskie. I muszą być, cytując przepis, „jasne, zrozumiałe i czytelne”. Czytelność jest więc wymogiem prawnym. Jeśli żółty wyszedł z maszyny brudnozielony, a piktogram rozsypał się przy zmniejszeniu, dokument tego wymogu nie spełnia.
Formę dokumentu też ustawia rozporządzenie. Instrukcja cyfrowa jest dopuszczona. Ale na żądanie zgłoszone w momencie zakupu producent dostarcza wersję papierową bezpłatnie, w terminie miesiąca. Wersja cyfrowa musi być dostępna online przez co najmniej 10 lat po wprowadzeniu maszyny do obrotu. Musi też dać się wydrukować i zapisać na urządzeniu elektronicznym. A dla maszyn przeznaczonych dla użytkowników nieprofesjonalnych informacje dotyczące bezpieczeństwa idą na papier obowiązkowo, bez żadnego żądania. Pełną listę elementów obowiązkowych rozbieram w tekście o tym, co musi zawierać instrukcja obsługi maszyny.
Prymat piktogramu nad tekstem ma podstawę prawną. Załącznik III sekcja 1.7.1 mówi, że informacje i ostrzeżenia umieszczone na maszynie powinny być przewidziane „najlepiej w formie łatwo zrozumiałych symboli lub piktogramów”. Sekcja 1.7.1.2 dorzuca odesłanie: „Należy przestrzegać wymagań zawartych w aktach prawnych Unii dotyczących barw i sygnałów bezpieczeństwa”. To jest hak, który wiąże skład instrukcji technicznej z systemem barw bezpieczeństwa. Do tego 1.7.4.2 lit. e) wymaga rysunków, schematów, opisów i objaśnień niezbędnych do użytkowania, konserwacji i naprawy maszyny. Rysunek jest elementem obowiązkowym.
Kto rządzi kształtem, a kto symbolem
ISO 7010 to katalog, nie konstytucja. Jej zakres mówi to wprost: kształt i barwa każdego znaku bezpieczeństwa są zgodne z ISO 3864-1, a projektowanie symboli graficznych jest zgodne z ISO 3864-3. Sama ISO 7010 rejestruje znaki, które ktoś już zaprojektował według tamtych zasad. Jeśli szukasz w niej definicji czerwieni, nie znajdziesz. To jest najczęstsze nieporozumienie w rozmowach o znakach bezpieczeństwa w instrukcji obsługi. Ludzie mówią „ISO 7010” i mają na myśli cztery różne normy naraz.
| Norma | Co ustala | Metryka |
|---|---|---|
| ISO 7010:2019 | Zarejestrowane znaki bezpieczeństwa, czyli sam katalog | Wydanie 3, 2019-07, 298 stron |
| ISO 3864-1:2011 | Barwy identyfikujące bezpieczeństwo i zasady projektowania znaków | Wydanie 2, 2011-04, 17 stron |
| ISO 3864-2:2016 | Zasady dla etykiet bezpieczeństwa wyrobów, dodatkowe wobec części 1 | Wydanie 2, 2016-12, 19 stron |
| ISO 3864-3:2024 | Zasady projektowania samych symboli graficznych | Wydanie 3, 2024-05, 26 stron |
| ISO 3864-4:2011 | Kolorymetria i fotometria materiałów znaków bezpieczeństwa | Wydanie 1, 2011-03, 23 strony |
O ISO 3864-2:2016 zapomina się najczęściej. Ustala zasady dodatkowe wobec ISO 3864-1 dla etykiet bezpieczeństwa wyrobów, w tym sprzętu przemysłowego. Etykietą naklejoną na obudowę maszyny rządzi więc ona, nie ISO 7010. Instrukcja i tabliczka na maszynie to dwa różne reżimy, choć znak może wyglądać podobnie. Projektant, który składa oba w jednym pliku, powinien o tym wiedzieć zanim skopiuje ramkę z jednego do drugiego.
ISO 3864-4:2011 to osobna norma o kolorymetrii i fotometrii materiałów znaków bezpieczeństwa. Ustala wymagania i metody badań oraz podaje specyfikacje dla barw bezpieczeństwa i barw kontrastowych nazwanych w ISO 3864-1. Czyli istnieje dokument, który rozstrzyga, kiedy czerwony przestaje być czerwienią bezpieczeństwa. Nie podam tu współrzędnych ani pól tolerancji. Normy są płatne, a przepisywanie liczb z pamięci to najlepszy sposób, żeby zepsuć komuś nakład.
Ruchomy katalog znaków i polska luka
Katalog się rusza i to szybciej, niż wygląda. Do PN-EN ISO 7010:2020-07 przyjęto osiem zmian, od A1:2021-04 do A8:2025-06. Żadna z tych ośmiu nie ma wersji polskiej. Zmiany A1 do A6 są dostępne po angielsku, francusku i niemiecku. A7:2025-02 i A8:2025-06 wyłącznie po angielsku. Polską wersję ma tylko norma bazowa: PN-EN ISO 7010:2020-07, publikacja 26-11-2021, 306 stron, Organ Techniczny KT 243 Symboli i Znaków Graficznych. Wprowadza EN ISO 7010:2020 i ISO 7010:2019 jako identyczne.
Po stronie ISO dzieje się to samo. ISO 7010:2019/Amd 10:2025 została opublikowana 29 sierpnia 2025 r. i liczy 10 stron. A ISO/DIS 7010, czyli czwarte wydanie mające zastąpić ISO 7010:2019, jest na etapie ankiety. Stadium 40.20, głosowanie nad DIS trwa 12 tygodni. Instrukcja składana dziś powinna zakładać, że katalog jeszcze się zmieni.
Polska luka w serii ISO 3864
PN-EN ISO 7010 odsyła po kształt i barwę do ISO 3864-1. A ta nie ma dziś aktualnego polskiego odpowiednika. PN-ISO 3864-1:2006 wprowadzała ISO 3864-1:2002 i zastępowała PN-N-01255:1992. Opublikowano ją 29-05-2006, wycofano 30-08-2017, liczyła 27 stron. Wyszukiwanie po numerze 3864 w katalogu PKN zwraca ją jako jedyną pozycję z całej serii. Nie ma PN wprowadzających ISO 3864-1:2011, ISO 3864-2, ISO 3864-3 ani ISO 3864-4.
Wniosek dla składu jest prosty. Trzymanie zasobu piktogramów w bibliotece projektu, z numerem normy, wydaniem i numerem zmiany, przestaje być pedanterią. Przy dodruku za dwa lata nikt nie odtworzy z pamięci, z jakiej wersji katalogu pochodzi znak ze strony 12. A jeśli w międzyczasie wyszła kolejna zmiana, ktoś musi świadomie zdecydować, czy plik zostaje, czy się aktualizuje.
Dlaczego żółty ostrzegawczy rozpada się w rastrze
Mechanizm jest banalny i dlatego łatwo go przeoczyć. Barwa procesowa powstaje z drobnych punktów rastrowych czterech farb CMYK. Te punkty zlewają się we wrażenie barwy ciągłej dopiero z odległości czytania. Na zdjęciu maszyny działa to bez zarzutu. Gorzej wychodzi na płaskim polu żółtego trójkąta wielkości paznokcia, gdzie oko zaczyna widzieć strukturę zamiast barwy.
Alternatywą jest barwa dodatkowa: farba mieszana wcześniej, wymagająca osobnej formy drukowej. Adobe opisuje ją jako rozwiązanie na sytuacje, w których barw jest niewiele, a dokładność barwna ma być bezwzględna. Znak bezpieczeństwa to podręcznikowy przypadek. Problem w tym, że instrukcja ma też zdjęcia i rysunki, więc i tak jedzie w CMYK. Zostaje wybór: piąta forma dla żółtego i szósta dla czerwonego, albo świadoma zgoda na raster. Obie odpowiedzi bywają dobre. Zła jest tylko ta, której nikt nie podjął.
Definiowanie tych barw w RGB i liczenie, że wyjdzie, to najkrótsza droga do rozjazdu. Barwy zdefiniowane w RGB mogą zmienić wygląd po konwersji do węższej przestrzeni CMYK. System zarządzania barwą pozwala to przesunięcie przewidzieć, ale go nie usuwa. Adobe zaleca wprost: barwy procesowe definiuj wartościami CMYK z drukowanych wzorników, a nie z ekranu. Monitor świeci, papier odbija.
Papier dokłada swoje. Fogra publikuje osobne zestawy danych charakteryzujących dla offsetu arkuszowego: FOGRA39 dla papieru PT1/2, FOGRA47 dla PT4, FOGRA51 dla PS1 i FOGRA52 dla PS5. FOGRA47 zastępuje FOGRA29 i jest powiązany z ISO 12647. FOGRA52 opisuje papier niepowlekany z rozjaśniaczami optycznymi. Ten sam plik z tym samym żółtym trójkątem wypadnie inaczej na powlekanym i na niepowlekanym. Wybór podłoża jest decyzją barwną, nie tylko kosztową. Więcej o profilach i eksporcie zebrałem w poradniku o tym, jak przygotować pliki do druku.
Tolerancje procesu żyją w ISO 12647-2:2013, wydanie 3, publikacja 2013-12-12, 25 stron. Norma określa parametry procesu i ich wartości dla czterobarwnego offsetu arkuszowego i zwojowego. Liczb z jej wnętrza tu nie znajdziesz, bo dokument jest płatny. Ale sam numer wystarczy do jednego pytania: czy drukarnia pracuje pod ten standard i z jakim profilem.
Czerwony zakazu i biały rąbek
Znak zakazu to konstrukcja, w której cienki biały element sąsiaduje z nasyconą czerwienią. Dokładnie tam pasowanie boli najbardziej. Wystarczy niewielkie przesunięcie na maszynie i wzdłuż krawędzi pojawia się rąbek, którego nie było w pliku.
Domyślnym zachowaniem w składzie jest wybieranie. Obiekt na wierzchu wycina dziurę w tym, co leży pod nim. Jeśli pasowanie się przesunie, w tej dziurze widać białą szczelinę. Nadruk działa odwrotnie: zachowuje farbę spodnią i szczelinom zapobiega. InDesign domyślnie nadrukowuje wypełnienia i obrysy w 100 procentach czerni, właśnie po to, żeby mały czarny tekst na barwnym tle nie rozjechał się przy pasowaniu. To ustawienie ratuje podpisy pod rysunkami. Ale samo z siebie nie ratuje pierścienia znaku zakazu.
Z czernią jest haczyk w drugą stronę. Czerń procesowa w 100 procentach przy nadruku może nie być całkowicie kryjąca i przepuszczać barwy spodnie. Dla dużych czarnych płaszczyzn i dużego czarnego tekstu stosuje się głęboką czerń czterofarbową. Dokładnych procentów nie ustala się z forum w internecie. Ustala się je z drukarnią, pod konkretną maszynę i konkretne podłoże. Adobe pisze to samo: skonsultuj procenty z usługodawcą.
Nad tym wszystkim wisi limit pokrycia. Całkowite pokrycie farbą wynosi typowo 240-320 procent i próg trzeba potwierdzić z drukarnią przed składem, nie po. Podgląd separacji na ekranie pomaga, ale ma granice. Nie pokaże zalewkowania, znaków drukarskich ani rastra. Te rzeczy potwierdza fizyczny proof na docelowym papierze.
Trzy pytania do drukarni przed pierwszym plikiem
Jaki profil wyjściowy i jaki papier. Jaki limit całkowitego pokrycia farbą. Czy piąta farba wchodzi w grę dla żółtego i czerwonego. Odpowiedzi zmieniają skład, więc padają przed nim, a nie po zamknięciu pliku.
Piktogram skalowalny kontra piktogram nieczytelny
Spór o format pliku zamyka jedno zdanie z zakresu PN-EN ISO 7010: „W niniejszym dokumencie określono oryginały znaków bezpieczeństwa, które można skalować do celów reprodukcji i stosowania”. Norma daje oryginał do skalowania. Nie daje bitmapy do przeklejenia. Piktogram wyciągnięty zrzutem ekranu z cudzego PDF-a albo pobrany z wyszukiwarki grafik nie jest znakiem z normy. Jest jego podobizną. Czasem bardzo dobrą, ale nikt nie wie, jak bardzo.
Wektor nie jest tu kwestią gustu. Ten sam znak trafia na stronę otwierającą rozdział w jednym rozmiarze, do tabeli ostrzeżeń w instrukcji obsługi w mniejszym, a na etykietę w jeszcze innym. Bitmapa przeskalowana w dół gubi najpierw cienkie elementy symbolu. A cienkie elementy to zwykle dokładnie to, co odróżnia jeden znak od drugiego. Zostaje kształt ogólny, czyli informacja „tu jest jakieś ostrzeżenie”. Bez treści.
Pytanie „jak mały może być piktogram” nie ma jednej odpowiedzi w milimetrach, którą dałoby się tu podać uczciwie. Ma za to znormalizowaną metodę. ISO 9186-2:2008, wydanie 1, publikacja 2008-06, 13 stron, określa metodę badania jakości percepcyjnej symbolu graficznego. Bada, czy elementy tworzące symbol są łatwo rozpoznawalne przez docelową populację użytkowników. To jest formalna odpowiedź na pytanie „czy ten piktogram nie jest za mały”. Jeśli ktoś sprzedaje ci gotowy próg w milimetrach bez podania normy i warunków obserwacji, zgaduje.
W praktyce sprawdza się to tanio. Drukujesz stronę próbną w skali jeden do jednego, na docelowym papierze, i patrzysz z odległości czytania. Nie na monitorze w powiększeniu 400 procent, przy dwóch tysiącach luksów w studiu. Instrukcję czyta się przy maszynie, często w gorszym świetle i w rękawicach.
Układ dwułamowy, numeracja i odsyłacze pod cztery tłumaczenia
Tu kończy się norma, a zaczyna rzemiosło. Warto wiedzieć, gdzie przebiega ta granica. ISO 20607:2019 „Safety of machinery - Instruction handbook - General drafting principles”, wydanie 1, publikacja 2019-06, 24 strony, dotyczy treści związanej z bezpieczeństwem oraz struktury i prezentacji instrukcji. Polska wersja to PN-EN ISO 20607:2019-08 „Bezpieczeństwo maszyn - Instrukcja obsługi - Ogólne zasady opracowywania”, publikacja 28-09-2021, 34 strony, ICS 13.110, Organ Techniczny KT 158. Stanowi wymagania dodatkowe wobec ISO 12100:2010, punkt 6.4.5.
Karta tej normy w katalogu PKN wskazuje powiązanie z dyrektywą 2006/42/EC. Czyli z aktem starszym niż rozporządzenie 2023/1230. Listę norm zharmonizowanych z nowym rozporządzeniem trzeba sprawdzić osobno i zrobić to przed 20 stycznia 2027 r. Treść samej ISO 20607 jest płatna, więc konkretów z jej wnętrza tu nie podaję. Wszystko poniżej to praktyka warsztatowa, nie cytat z normy.
Układ dwułamowy ratuje instrukcję wielojęzyczną z dwóch powodów. Po pierwsze, krótszy wiersz znosi rozjazd długości tekstu między językami bez przebudowy strony. Ten sam akapit po polsku, angielsku, niemiecku i francusku ma różną długość, a w wąskiej kolumnie różnica rozkłada się na wersy zamiast rozwalać łamanie. Po drugie, kolumna daje miejsce na piktogram przy akapicie, którego on dotyczy. Ostrzeżenia w instrukcji obsługi mają stać przy czynności, której dotyczą.
Numeracja dziesiętna punktów odrabia się przy pierwszym tłumaczeniu. Punkt 4.3.2 jest tym samym punktem w każdej wersji językowej. Serwisant przez telefon podaje numer punktu. To samo dotyczy rysunków. Numer rysunku i numery wyniesień zostają nieprzetłumaczone, a legenda idzie do tabeli obok. Wtedy jeden plik rysunku obsługuje wszystkie języki i nikt nie otwiera go w edytorze przy każdym nowym tłumaczeniu. Mechanikę wersji językowych rozpisuję szerzej w tekście o instrukcjach wielojęzycznych.
Rozporządzenie daje jedno odstępstwo, które przekłada się wprost na strukturę dokumentu. Instrukcja konserwacji przeznaczona dla wyspecjalizowanego personelu upoważnionego przez producenta może być dostarczona tylko w jednym języku urzędowym Unii, zrozumiałym dla tego personelu. Więc sekcja serwisowa nie musi jechać przez wszystkie tłumaczenia. To realna oszczędność stron i czasu. Warunek jest jeden: musi być wydzielona już na etapie składu. Wyciąganie jej z gotowego dokumentu po fakcie kosztuje więcej niż zaplanowanie od początku. Podstawy siatki, łamania i hierarchii są przy tym te same co przy składzie książki i typografii.
Plik produkcyjny i preflight
Skład kończy się plikiem, a plik ma normę. Zgodność z PDF/X-1a, PDF/X-3 i PDF/X-4 wymaga w określonych okolicznościach osadzonego profilu ICC opisującego urządzenie docelowe. To jest output intent. Bez niego plik nie jest zgodny z PDF/X, kropka. I to jest pierwsze miejsce, w którym sypie się żółty. Plik bez output intentu to plik bez deklaracji, na czym te barwy mają wyjść. Drukarnia zgadnie. Zwykle dobrze. Czasem nie.
Certyfikacja preflight Ghent Workgroup obejmuje 14 wariantów, wycelowanych w różne segmenty rynku druku i metody wyjścia. Wszystkie są oparte na normie ISO PDF/X-4, z dodatkowymi warunkami i ograniczeniami właściwymi dla segmentu. Zestaw testowy liczy 260 plików. Sprawdza m.in. poprawne wykrywanie minimalnej rozdzielczości obrazu, użycie właściwych przestrzeni barw, ustawienia nadruku bieli i czerni, pokrycie farbą oraz użycie i nazewnictwo barw dodatkowych. Trzy z tych testów, czyli nadruk bieli i czerni, pokrycie farbą i nazewnictwo barw dodatkowych, trafiają w to, co psuje znak zakazu i żółty trójkąt.
Ustal warunki druku przed składem
Profil wyjściowy, podłoże i limit pokrycia. FOGRA51 dla powlekanego i FOGRA52 dla niepowlekanego z rozjaśniaczami to dwa różne światy dla tego samego żółtego.
Wstaw piktogramy jako wektor
Oryginał znaku, nie zrzut ekranu. W bibliotece projektu zapisz numer normy, wydanie i numer zmiany, z której pochodzi plik.
Przejrzyj nadruk i wybieranie
Czerwone pierścienie, białe ukośniki i czarne podpisy. Podgląd separacji pokaże pokrycie, ale nie pokaże zalewkowania ani rastra.
Eksportuj do PDF/X-4 z output intentem
Profil ICC urządzenia docelowego musi być osadzony. Bez niego plik nie jest zgodny z normą PDF/X.
Odpal preflight pod właściwy wariant
Ghent Workgroup ma 14 wariantów na bazie PDF/X-4. Wybierz ten, który odpowiada metodzie wyjścia i segmentowi.
Weź proof na docelowym papierze
Ekran nie rozstrzygnie sporu o żółty. Odbitka na właściwym podłożu rozstrzygnie go w dziesięć sekund.
Reszta łańcucha, od nakładu przez oprawę po dodruki, siedzi w poradniku o druku instrukcji obsługi dla producentów. Same warianty produkcyjne, formaty i oprawy zebrane są w kategorii instrukcje obsługi.
Najczęstsze błędy w składzie instrukcji
Nie. Norma określa oryginały znaków bezpieczeństwa, które można skalować do celów reprodukcji i stosowania. Grafika z wyszukiwarki to kopia kopii, zwykle bitmapa, często ze zmienionymi proporcjami. Do tego nie wiesz, z której wersji katalogu pochodzi. A katalog zmieniał się osiem razy między A1:2021-04 a A8:2025-06.
Da się i tak jedzie większość nakładów instrukcji. Ale rozumiej kompromis. Barwa procesowa to punkty rastrowe czterech farb, które zlewają się w barwę dopiero z odległości czytania. Barwa dodatkowa to farba mieszana wcześniej, na osobnej formie, dla przypadków wymagających bezwzględnej dokładności barwnej. Jeśli znak ma być powtarzalny między dodrukami, pytanie o piątą farbę jest zasadne.
Nie ma jednej liczby, którą można podać uczciwie bez znajomości warunków obserwacji. Jest za to metoda. ISO 9186-2:2008 opisuje badanie jakości percepcyjnej symbolu, czyli sprawdzenie, czy jego elementy są rozpoznawalne dla docelowej populacji użytkowników. W praktyce: wydruk w skali jeden do jednego na docelowym papierze i ocena z odległości czytania.
Nie, bo ona nie definiuje ani kształtu, ani barwy. Po kształt i barwę odsyła do ISO 3864-1, a po zasady projektowania symbolu do ISO 3864-3. Kłopot w tym, że seria ISO 3864 nie ma dziś aktualnego polskiego odpowiednika. Jedyna pozycja z tej serii w katalogu PKN to PN-ISO 3864-1:2006, wycofana 30-08-2017.
Może, z zastrzeżeniami. Na żądanie zgłoszone w momencie zakupu producent dostarcza papier bezpłatnie w terminie miesiąca. Wersja cyfrowa musi być dostępna online co najmniej 10 lat po wprowadzeniu maszyny do obrotu i musi dać się wydrukować oraz zapisać na urządzeniu. A dla użytkowników nieprofesjonalnych informacje dotyczące bezpieczeństwa idą na papier obowiązkowo.
Rozporządzenie stosuje się od 20 stycznia 2027 r. Jeśli maszyna wchodzi na rynek po tej dacie, instrukcja musi być gotowa wcześniej: z tłumaczeniami, wektorowymi piktogramami i wydrukowanym nakładem. Cztery wersje językowe, sprawdzony katalog znaków i proof kolorystyczny to nie jest zadanie na dwa tygodnie przed premierą.



